Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Ul. Spadochroniarzy: Protestują przeciwko budowie sklepu na skwerze. "Nie chcemy ściany przed balkonami"

Przeciw budowie sklepu na zielonym skwerze przy ul. Spadochroniarzy protestuje grupa mieszkańców Wieniawy. Mają żal do prezydenta miasta o to, że wydał decyzję pozwalającą na planowanie takiej inwestycji. - Nie mogliśmy zdecydować inaczej - odpowiada magistrat
Ul. Spadochroniarzy: Protestują przeciwko budowie sklepu na skwerze. "Nie chcemy ściany przed balkonami"
Spór dotyczy niewielkiego skweru znajdującego się przy ul. Spadochroniarzy, między ul. Weteranów a Al. Racławickimi. - O zabudowie mówiło się już od 2009 r. - przyznaje Marian Drapek, jeden z protestujących mieszkańców. Ale dopiero w 2014 r. miasto na wydało decyzję o warunkach zabudowy.

Wniosek o wydanie takiej decyzji złożyła pod koniec ubiegłego roku Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, która jest właścicielem działki. We wniosku mowa była o budynku usługowo-handlowym z jedną kondygnacją nadziemną i jedną podziemną. Taką też decyzję Urząd Miasta wydał w maju. - Wszystkie przesłanki zostały spełnione i nie było możliwe wydanie decyzji odmownej - podkreśla Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta miasta.

Mieszkańcy nie chcą się z tym pogodzić. Tłumaczą, że skwer to jedno z nielicznych zielonych miejsc w ich okolicy, że jest to droga na skróty i że nie chcą mieć tuż przed swoimi balkonami ściany sklepu i wentylatorów. - Nie ma takiej możliwości - mówi Drapek. - Jest w pobliżu i przychodnia, i pomnik, emeryci i renciści odpoczywają na ławeczkach.

Decyzja miasta otwiera drogę do starania się o pozwolenie na budowę. Mógłby tu stanąć m.in. sklep o powierzchni sprzedaży do 2 tys. mkw. - Podejrzewam, że będzie to Lidl lub Biedronka. Nie mam takiej pewności, ale tak podejrzewam - mówi Teresa Małyszka, kierowniczka mieszczącego się tuż obok sklepu LSS Społem. Nie chce, by obok wyrósł konkurencyjny, duży market. - Odebrałby nam szanse przetrwania. Bronię miejsc pracy, jest nas 11 osób.

- Jako mieszkańcy poczuliśmy się postawieni przed faktem dokonanym. Nie zostaliśmy właściwie poinformowani o planowanej inwestycji - mówi Piotr Zegadło. Protestujący chcieli, by prezydent miasta zorganizował konsultacje społeczne w tej sprawie, o co wnioskował opozycyjny klub radnych PiS.

- Nie chcemy rozmawiać z prezydentem na ulicy, ale w Ratuszu - mówi Sylwester Tułajew, szef klubu Prawo i Sprawiedliwość. Prezydent odmówił tłumacząc, że nie można prowadzić konsultacji w sprawie już wydanej decyzji i to takiej, która nie jest uznaniowa.

Mieszkańcy oraz spółdzielnia Społem wspólnie zaskarżyli decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale bezskutecznie. Mogą jeszcze walczyć w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym i już zapowiadają, że to zrobią.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama