Lubelscy rasiści pozostają bezkarni
Śledczy nie zdołali namierzyć rasistów, którzy na internetowej liście \"wrogów białej rasy\" zamieścili zdjęcie czarnoskórego licealisty z Lublina. Prokuratura wie tylko tyle, że trop wiedzie do USA. I tam się urywa
- 25.03.2009 22:27
O sprawie Petera (imię zmienione) jako pierwsi pisaliśmy na początku grudnia zeszłego roku. Zdjęcie chłopaka pojawiło się na znanej stronie internetowej, na której neonaziści publikują dane osób, które uznali za \"wrogów białej rasy”.
Trafiają tam imiona, nazwiska, a nierzadko też prywatne adresy, numery telefonów i zdjęcia osób innej rasy, ludzi o odmiennej orientacji seksualnej oraz tych, którzy sprzeciwiają się jakiejkolwiek dyskryminacji, w tym także ze środowisk lewackich.
Na stronie znalazły się dwa zdjęcia czarnoskórego licealisty z Lublina. Na jednym z nich obejmuje białą dziewczynę. \"Biała k... na zdjęciu z nim jest niestety nieznana” głosi napis.
Naziści zdobyli i zamieścili w Internecie też imię, nazwisko i adres chłopaka wraz z opisem \"Ma dwie małpie siostry z imienia nie znane. W bezpośrednim starciu jest raczej niegroźny”.
Matka chłopaka zawiadomiła prokuraturę. - Ktoś powiedział mojemu synowi, żeby uważał, bo są ludzie, którzy chcą go zabić. Tak dowiedział się, że trafił na tę stronę internetową - mówiła nam w grudniu. Śledczy zajęli się sprawą.
Do dziś prokuratura dowiedziała się niewiele. - Z naszych ustaleń wynika, że informacje były przekazywane za pośrednictwem amerykańskich serwerów. To ustalenia dosłownie sprzed dnia - mówi Marzena Załuska, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe.
Dlatego śledczy do tej pory nie wiedzą, kto opublikował dane chłopaka. A fakt, że strona znajduje się fizycznie w Stanach Zjednoczonych sprawia, że śledczy nie mogą wprost zażądać od właściciela serwerów podania adresu komputera, z którego wysłano zdjęcie i dane czarnoskórego lublinianina.- Na tym etapie nie wiemy jeszcze, jakie podjąć działania - przyznaje Załuska.
Reklama
Komentarze