Za nami dwumecz pucharowo-ligowy pomiędzy Motorem, a Legią. We wtorek "Wojskowi" dostali lanie 0:3 i odpadli z STS Pucharu Polski już na etapie pierwszej rundy. Sukces żółto-biało-niebieskich z wysokości trybun oglądało jednak "tylko" 11348 widzów.
W sobotę fanów nie trzeba było dodatkowo zachęcać do zakupu biletów. Długo przed rozpoczęciem spotkania było wiadomo, że zawody obejrzy komplet widzów, czyli 15200. To drugi raz w tym sezonie, kiedy udało się wypełnić Motor Lublin Arenę po brzegi. Niestety, mecz nie był już tak udany, jak ten na tygodniu.
Emocji jednak nie brakowało. Lublinianie przegrywali 0:1, później w przeciągu kilku minut odwrócili wynik na 2:1 za sprawą kapitalnego Karola Czubaka. Niestety, w doliczonym czasie gry okazało się, że "Papszun time" nadal działa. Legia zdobyła dwa gole za sprawą młodziutkiego Jakuba Żewłakowa i zrewanżowała się gospodarzom zwycięstwem 3:2.
A to oznacza, że drużyna trenera Mariusza Misiury ugrzęzła w dolnych rejonach tabeli PKO BP Ekstraklasy. W piątek czeka ją wyjazdowe starcie z ostatnim zespołem - Rakowem Częstochowa, który ma już poprowadzić... Goncalo Feio.
Frekwencja na domowych meczach Motoru w sezonie 26/27
Motor – Jagiellonia – 15200
Motor – GKS Katowice – 13016
Motor – Piast Gliwice – 9379
Motor – Legia Warszawa (STS Puchar Polski) – 11348
Motor – Legia Warszawa (PKO BP Ekstraklasa) – 15200
Komentarze