Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PIŁKARSKA III LIGA Zwycięski debiut Dariusza Solnicy

Niedziela w trzeciej lidze lubelsko-podkarpackiej upłynęła pod znakiem derbów, bo w trzech meczach rywalizowały ze sobą drużyny z naszego regionu. Kibiców najbardziej elektryzował jednak mecz w Łukowie, gdzie tamtejsze Orlęta podejmowały swoich imienników z Radzynia Podlaskiego.
Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy, a jedynego gola zdobył Artur Gaj. Dodatkowym smaczkiem był też debiut na ławce trenerskiej gospodarzy Dariusza Solnicy, który pod koniec ubiegłego tygodnia zastąpił Andrzeja Zarzyckiego. - Szczęście sprzyja lepszym i w tym meczu było po naszej stronie. Pokazaliśmy też, że przy pełnym zaangażowaniu wszystkich piłkarzy potrafimy wygrać - ocenia kierownik miejscowych Tadeusz Kurek. Jedyna bramka wczorajszych zawodów to jednak efekt nieodpowiedzialności gości, którzy niepotrzebnie dyskutowali z sędzią. - Wychodzimy z groźną kontrą i nie wiadomo, po co ktoś zaczyna dyskutować. W efekcie nasza akcja została przerwana, a rywale dostali rzut wolny. Z tego stałego fragmentu gry powstał z kolei rzut rożny, a z niego jedyna bramka. Po tym meczu do głowy przychodzi mi też kilka innych słów - królestwo za strzelca, bo nie potrafimy zdobyć gola. Sytuacji wcale nam jednak nie brakuje. Niestety tą najlepszą zmarnował Wołek, który z 5 m uderzył zbyt lekko - mówi trener radzynian. Dodatkowo goście mieli sporo pretensji do arbitra, a jeden błąd sędziego nie podlega żadnej dyskusji. - Tarkowski dostał dwie żółte kartki, ale o dziwo nie wyleciał z boiska. Nie wiem, jak to się stało. Jestem tylko ciekawy, jaką notę sędzia otrzyma od obserwatora - zastanawia się niepocieszony trener Majka. Orlęta Łuków - Orlęta Radzyń Podlaski 1:0 (0:0) Bramki: Gaj (77). Orlęta Ł.: Liczewski - M. Szewczak, Grula, P. Szewczak, Borowik (76 Marciniak), Skrzymowski, Rodak, Dziewulski, Szlaski (88 Wryk), Gaj, Aleksandowicz. Orlęta R.: Stężała - P. Ślusarczyk (34 Borysiuk), Syta, Ptaszyński, Gmur (81 R. Ślusarczyk), Kępa, Leszkiewicz, Pliszka, Tarkowski, Wołek, Panek. Żółte kartki: Szlaski, Aleksandrowicz (Łuków) - Tarkowski, Syta (Radzyń). Sędziował: Michał Pastusiak (Lublin).Widzów: 1200. Po wysokiej porażce w Rzeszowie z tamtejszą Stalą (1:5) kibice Stali Kraśnik byli pełni obaw, że runda wiosenna może się skończyć dla podopiecznych Wojciecha Stopy katastrofą. Stało się jednak coś zupełnie innego. Kraśniczanie w trzech kolejnych spotkaniach wywalczyli komplet punktów i zbliżyli się do czołowych zespołów trzeciej ligi. Wczoraj Konrad Nowak i jego koledzy wygrali na wyjeździe ze Spartakusem 4:2, chociaż prowadząc 3:0 dali sobie wbić dwa gole. Bohaterem spotkania był Nowak, który tym razem zaliczył klasycznego hat-tricka i awansował na drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców z trzynastoma trafieniami na koncie. - Serduszko mocniej zabiło w drugiej połowie, ale mam nadzieję, że moi piłkarze nie będą mnie już więcej narażać na takie horrory - mówił po końcowym gwizdku zadowolony trener Stopa. Spartakus Szarowola - Stal Kraśnik 2:4 (0:3) Bramki: Iwanicki (55), Michalczuk (59) - Nowak (23, 30, 34), Iracki (81-karny). Spartakus: Mielniczenko - Beza (39 Orzechowski), Kostyk, Gryniszyn, Greszta, Siwy, Cywka (36 Karabyn), Szafrański, Iwanicki, Michalczuk, Raisza (70 Gorzow). Stal: Herda - Gołębiowski, Beszczyński, Ławryszyn (24 Stadnicki), Wojtysiak, Ręba, Binkiewicz, Iwanowicz (90 Słoniewski), Iracki (85 Krężołek), Dydo (67 Januszko), Nowak. Żółte kartki: Szafrański, Orzechowski, Gryniszyn, Kostyk - Dydo (Stal). Sędziował: Jarosław Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 500.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama