Reklama
IV LIGA: Huragan - Unia 0:1 (0:0)
W dniu meczu trener gospodarzy Robert Różański obchodził urodziny. Dlatego piłkarze Huraganu za wszelką cenę chcieli wygrać żeby sprawić prezent swojemu szkoleniowcowi. Niestety, nie udało się.
- 05.04.2009 17:10
Jedyny gol w tym spotkaniu padł na kwadrans przed końcem. Nieudaną pułapkę ofsajdową gospodarzy wykorzystał Rafał Samolej, który nie miał problemów z pokonaniem debiutującego w bramce Huraganu Siergieja Czerepienko.
- To był nasz błąd - przyznaje Michał Tusz, obrońca Huraganu. - Powinniśmy wykorzystać sytuacje z pierwszej połowy, kiedy mieliśmy lekką przewagę - dodaje piłkarz.
Goście wracali do Bełżyc w radosnych nastrojach. - Nasze zwycięstwo było zasłużone - podkreśla Tomasz Kamiński, trener Unii. - Byliśmy drużyną dojrzalszą. Mówiłem chłopakom, że jeśli nie stracimy bramki to na pewno coś strzelimy, bo tak było w sparingach. I sprawdziło się.
Bramka: Samolej (74).
Huragan: Czerepienko - Tusz, Szoman, Brysztan, Różański, Wej, Lesiuk, A. Szczepaniuk, Kwaśniewski (75 Korniluk), Mazur, Urbaniuk (70 Ślósarski).
Unia: Kurzępa - Michał Winiarski, Gorgol, Pietras, Walęciuk, Gołociński, Boniaszczuk, Samolej, Sidor (65 Zieliński), Strug (80 Przemysław Skrzypczyński), Gałkowski (70 Gołofit).
Żółte kartki: Wej, Tusz (H) - Walęciuk (U).
Sędziował: Mariusz Łaszkiewicz (Zamość).
Widzów: 200.
Reklama













Komentarze