IV Liga: Janowianka - Lewart (0:3), wyniki pozostałych spotkań
Srogi zawód spotkał kibiców Janowianki, którzy wybrali się w niedzielne popołudnie na mecz z Lewartem. Goście wygrali zdecydowanie 3:0.
- 06.04.2009 12:20
- To było bardzo słabe spotkanie, tak samo zresztą jak nasza gra - twierdzi Dariusz Brytan, trener gospodarzy. - My mieliśmy dwie sytuacje strzeleckie, Lewart trzy. Z tym, że oni wszystkie wykorzystali - dodaje.
W składzie Janowianki zabrakło ostatecznie Damiana Krasonia. Kluby nie porozumiały się w kwestii kosztów wypożyczenia młodzieżowca i ten został w Stali Stalowa Wola. - Nie było nas stać na niego - kwituje trener Brytan.
Bramki: Łukasiewicz (26), Kaczmarski (63), Pastusiak (84).
Janowianka: Kielarski - Sobótka, Szarowski, Wachowicz, Duda, Chmiel, Gąbka, Piecyk (65 P. Sadowski), Firosz (46 T. Sadowski), Bielak (70 Wojtan), Gawron (46 Szczecki).
Lewart: Wilkołek - Pszczoła, Maleszyk, Pastusiak, Goździcki, Serwin (80 Urbaś), Mitaszka (70 Kapitan), Mitura, Łukasiewicz, Bordzoł (64 Wawruch), Kaczmarski.
Żółta kartka: Szczecki (J). Sędziował: Wąsik (Lublin). Widzów: 400.
Gospodarze byli zaskoczeni porażką. Ich zdaniem sprawiedliwy byłby remis. Trzy punkty zapewnił Orionowi Tomasz Kura, który wykorzystał błąd bramkarza POM.
- Zadowoleni jesteśmy tylko z frekwencji. Piotrowice zakorkowały się od samochodów - mówi Marian Cienkiera, kierownik klubu. - Ale było bardzo spokojnie, bo mecz był prowadzony przez sędziego obiektywnie.
POM Iskra Piotrowice - Orion Niedrzwica 0:1 (0:0)
Bramka: Kura (80).
POM: Tracz - Budzyński, Banach, Skrzypczyński, M. Orłowski, Bielak, D. Wronka, Poleszak (62 K. Orłowski), Stępień (83 Kowalski), Orzeł, Goździołko (46 Kaczmarczyk).
Orion: Kozłowski - Feliński, Cioch, Golisz, P. Gorczyca, Bednarz (50 Kura), Piwowarski, Węgorowski, Szymuś, Bogusławski (87 Cielma), M. Gorczyca (90 Żarnowski).
Żółte kartki: Skrzypczyński (P) - Szymuś, Bednarz, Feliński, Boguszewski (O). Sędziował: Wojciech Rek (Lublin). Widzów: 700.
Sędzia nie pokazał piłkarzom obu drużyn ani jednej kartki. Spokojnie było też na trybunach. Wśród ok. 700 kibiców znalazła się też spora grupa fanów z Włodawy.
Ich doping nie pomógł jednak Włodawiance. Gospodarze zwyciężyli zdecydowanie. Dwa gole dla Startu strzelił Krystian Sawa. W 65 min boisko z powodu urazu opuścił bramkarz miejscowych Sławomir Ryć.
Start Krasnystaw - Włodawianka 4:0 (2:0)
Bramki: Krystian Sawa (3, 44), Szkamruk (50), Sadowski (57).
Start: Ryć (65 Szpak) - Wywrocki, Gutowski, Berbeć, Ł. Rachwał, Witkowski (75 Polikowski), Janeczko, Krystian Sawa (60 Gajewski), Szkamruk (67 Banasiak), Sadowski, Bielak.
Włodawianka: Roszczyk - Chaciówka, Szynkora, Mossurec, Bornus, Gołąb, Borys, Nielipiuk (60 Soroka), Staszczak (85 Szaruga), Wójciuk (60 Lis), Zdolski (46 Zalewski).
Sędziował: Daniel Osiński (Lublin). Widzów: 700.
Reklama













Komentarze