Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV Liga: Janowianka - Lewart (0:3), wyniki pozostałych spotkań

Srogi zawód spotkał kibiców Janowianki, którzy wybrali się w niedzielne popołudnie na mecz z Lewartem. Goście wygrali zdecydowanie 3:0.
- To było bardzo słabe spotkanie, tak samo zresztą jak nasza gra - twierdzi Dariusz Brytan, trener gospodarzy. - My mieliśmy dwie sytuacje strzeleckie, Lewart trzy. Z tym, że oni wszystkie wykorzystali - dodaje. W składzie Janowianki zabrakło ostatecznie Damiana Krasonia. Kluby nie porozumiały się w kwestii kosztów wypożyczenia młodzieżowca i ten został w Stali Stalowa Wola. - Nie było nas stać na niego - kwituje trener Brytan. Bramki: Łukasiewicz (26), Kaczmarski (63), Pastusiak (84). Janowianka: Kielarski - Sobótka, Szarowski, Wachowicz, Duda, Chmiel, Gąbka, Piecyk (65 P. Sadowski), Firosz (46 T. Sadowski), Bielak (70 Wojtan), Gawron (46 Szczecki). Lewart: Wilkołek - Pszczoła, Maleszyk, Pastusiak, Goździcki, Serwin (80 Urbaś), Mitaszka (70 Kapitan), Mitura, Łukasiewicz, Bordzoł (64 Wawruch), Kaczmarski. Żółta kartka: Szczecki (J). Sędziował: Wąsik (Lublin). Widzów: 400. Gospodarze byli zaskoczeni porażką. Ich zdaniem sprawiedliwy byłby remis. Trzy punkty zapewnił Orionowi Tomasz Kura, który wykorzystał błąd bramkarza POM. - Zadowoleni jesteśmy tylko z frekwencji. Piotrowice zakorkowały się od samochodów - mówi Marian Cienkiera, kierownik klubu. - Ale było bardzo spokojnie, bo mecz był prowadzony przez sędziego obiektywnie. POM Iskra Piotrowice - Orion Niedrzwica 0:1 (0:0) Bramka: Kura (80). POM: Tracz - Budzyński, Banach, Skrzypczyński, M. Orłowski, Bielak, D. Wronka, Poleszak (62 K. Orłowski), Stępień (83 Kowalski), Orzeł, Goździołko (46 Kaczmarczyk). Orion: Kozłowski - Feliński, Cioch, Golisz, P. Gorczyca, Bednarz (50 Kura), Piwowarski, Węgorowski, Szymuś, Bogusławski (87 Cielma), M. Gorczyca (90 Żarnowski). Żółte kartki: Skrzypczyński (P) - Szymuś, Bednarz, Feliński, Boguszewski (O). Sędziował: Wojciech Rek (Lublin). Widzów: 700. Sędzia nie pokazał piłkarzom obu drużyn ani jednej kartki. Spokojnie było też na trybunach. Wśród ok. 700 kibiców znalazła się też spora grupa fanów z Włodawy. Ich doping nie pomógł jednak Włodawiance. Gospodarze zwyciężyli zdecydowanie. Dwa gole dla Startu strzelił Krystian Sawa. W 65 min boisko z powodu urazu opuścił bramkarz miejscowych Sławomir Ryć. Start Krasnystaw - Włodawianka 4:0 (2:0) Bramki: Krystian Sawa (3, 44), Szkamruk (50), Sadowski (57). Start: Ryć (65 Szpak) - Wywrocki, Gutowski, Berbeć, Ł. Rachwał, Witkowski (75 Polikowski), Janeczko, Krystian Sawa (60 Gajewski), Szkamruk (67 Banasiak), Sadowski, Bielak. Włodawianka: Roszczyk - Chaciówka, Szynkora, Mossurec, Bornus, Gołąb, Borys, Nielipiuk (60 Soroka), Staszczak (85 Szaruga), Wójciuk (60 Lis), Zdolski (46 Zalewski). Sędziował: Daniel Osiński (Lublin). Widzów: 700.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama