Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żużel: Trener lubelskiego KMŻ przymierza się do kadrowych roszad

Na 19 kwietnia zaplanowano kolejny mecz lubelskiego KMŻ, który zmierzy się na własnym torze z zespołem z Miszkolca. Przed tym spotkaniem trener Rafał Wilk chciałby sprawdzić angielskich żużlowców. Na trening ma zaprosić m.in. Davida Howe\'a.
Może trzeba dać szansę innym zawodnikom - powiedział szkoleniowiec KMŻ. - Ale najpierw chciałbym zobaczyć jak sobie radzą na lubelskim torze, aby nie popełnić kadrowego błędu. Po pierwszym przegranym meczu sytuacja nie przedstawia się różowo. Jest wiele do poprawienia i nadrobienia. Czeka nas dużo pracy, ponieważ każdy widział, że nie wszyscy byli w stanie pokonać cztery okrążenia na pełnym gazie. Wiele wskazuje też na to, że nastąpi zmiana w obsadzie młodzieżowców. Jeżeli na spotkanie z Miszkolcem przyjedzie Simon Lambert, wówczas zrezygnujemy z Jonasa Messinga. Ale do sprawdzianu zagranicznych żużlowców może dojść w przyszłym tygodniu. W najbliższy czwartek i piątek potrenujemy w krajowym składzie. Niestety, nie dojdzie do skutku sparing z Krosnem. Próbujemy jeszcze znaleźć jakiegoś przeciwnika, z którym moglibyśmy pojechać kontrolnie po świętach. Nie wykluczam też testu nowego żużlowca, ale ten temat również zostawiam na przyszły tydzień. Teraz nie ma żadnych konkretów. David Howe prezentuje dosyć stabilną formę w Premier Trophy. W niedzielnym meczu zdobył dla Scunthorpe Scorpions najwięcej punktów - 13+1 (1,4,3,2,3), ale jego drużyna przegrała z Newport Wasps 46:49. W ekipie Scorpions wystąpił też Simon Lambert, który zakończył zawody z dorobkiem 3 pkt (0,0,3,0). William Lawson jest kolejnym żużlowcem, którego chętnie zobaczyłby na zajęciach trener Wilk. W Premier Trophy Lawson reprezentuje barwy Berwick Bandits. W konfrontacji z Edinburgh Monarchs (46:46) wywalczył 8 pkt plus bonus (3,2,1,2,0). Największy problem w tym, że 19 kwietnia zawodnik ma mecz w Anglii (Newcastle - Berwick). W tym terminie innych zajęć nie powinien mieć Richard Hall, również zaproszony przez szkoleniowca KMŻ. Szkoda, że przeciwko Miszkolcowi nie wystąpi Karol Baran, który tuż przed inauguracją sezonu złamał obojczyk. Wychowanek Stali Rzeszów sygnalizował na wcześniejszych treningach bardzo dobrą dyspozycję. - Lekarze twierdzą, że przerwa w startach może potrwać sześć tygodni, licząc od dnia wypadku - mówi Karol Baran. - Jestem jednak przekonany, że na tor wrócę wcześniej. Z blokadą też można jeździć. Na spotkanie z Miszkolcem raczej nie zdążę, uraz jest zbyt świeży, ale w kolejnym spotkaniu chciałbym być do dyspozycji szkoleniowca.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama