Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV Liga: Policja węszy w Orionie Niedrzwica

Najpierw klub skontrolowała Regionala Izba Obrachunkowa, teraz węszy w nim policja. Śledczy sprawdzają, czy w klubie nie dopuszczono się machlojek finansowych. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.
Postępowanie jest prowadzone przez Komendę Miejską Policji w Lublinie. Zostało wszczęte w tym roku. - Jest to dochodzenie w sprawie poświadczenia nieprawdy przy dokonywaniu rozliczeń związanych z działalnością Gminnego Klubu Sportowego Orion Niedrzwica - informuje Renata Laszczka Rusek z lubelskiej policji. Zastrzega jednak, że jest ono prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Śledczy wzięli pod lupę funkcjonowanie klubu w latach 2006 - 2007. Prezesem był wtedy Sławomir Zygo, który zasiada w zarządzie także teraz. - Ktoś urządza na mnie nagonkę - stwierdził Zygo, kiedy do niego zadzwoniliśmy. Za chwilę spotkał się z nami osobiście. - Nie było żadnych malwersacji finansowych. Nie byłem też przesłuchiwany przez policję. To element walki politycznej. W gminie szykowane jest referendum, a mnie upatruje się jako kandydata na wójta - stwierdził. Obecny szef klubu wiedział o sprawie jeszcze przed oficjalnym wszczęciem śledztwa. - Do gminy przychodziły pisma z policji, interesowała się też tym Regionalna Izba Obrachunkowa, bo chodziło o niezgodne z prawem wykorzystanie finansów publicznych - mówi Marek Wójcik. Policja nie chce podać żadnych bliższych szczegółów dochodzenia. Dotarliśmy do wyników kontroli RIO, która dopatrzyła się nieprawidłowości. W sprawozdaniu z działalności klubu brakowało faktur dokumentujących kwoty 2993,82 zł za rok 2006 i 105 zł w roku 2007. Jak twierdzi nasz informator pieniądze mogły być wyprowadzane z klubu. Świadczyć mogą o tym także długi Orionu w Lubelskim Związku Piłki Nożnej. Tymczasem sytuacja finansowa klubu powinna być bardzo dobra. Na jego utrzymanie kładzie Urząd Gminy i możny sponsor jakim jest SKOK Chmielewskiego. Łącznie kwoty dotacji przekraczają rocznie kilkaset tysięcy złotych. Były prezes odbija piłeczkę. - Wszystko zostało już wyjaśnione. Wysłaliśmy pismo do RIO wraz z kserokopiami brakujących faktur, które odnaleźliśmy - mówi Zygo. Na razie nie wiadomo kiedy i jak zakończy się policyjne dochodzenie. - Jesteśmy na etapie gromadzenia materiałów i przesłuchiwania świadków. Dopiero po zakończeniu tych czynności okaże się czy są podstawy do przedstawienia komuś zarzutów - mówi Laszczka - Rusek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama