III Liga: Stal Kraśnik zagra otwarty futbol, Tomasovia chce rewanżu
W zaplanowanej na sobotę 21 serii większość drużyn z naszego regionu znowu o punkty powalczy między sobą.
- 09.04.2009 14:53
Emocji nie powinno zabraknąć zwłaszcza w Kraśniku, gdzie będąca na fali Stal zmierzy się z Górnikiem II Łęczna. W pozostałych derbach Orlęta Radzyń postarają się o pierwszą bramkę tej wiosny w meczu ze Spartakusem, a Łada spróbuje przerwać passę trzech meczów bez zwycięstwa w spotkaniu z Avią Świdnik.
- To będzie dla nas prawdziwy test. Sam jestem ciekawy, jak to wszystko wyjdzie. Na pewno po ostatnich udanych występach nasza sytuacja w tabeli jest na tyle dobra, że nie musimy za wszelką cenę wygrać. Dlatego zagramy z Górnikiem otwarty futbol - mówi trener Wojciech Stopa.
Kraśniczanie jednak mają kilka problemów kadrowych, bo w sobotę na boisko nie wybiegną pauzujący za kartki Kamil Dydo oraz kontuzjowani: Anatolij Ławryszyn, Marceli Pacek, Filip Drozd i Tomasz Jasik. Do składu wraca natomiast Andrzej Gutek.
Trener Górnika II Tadeusz Łapa o tym, których zawodników będzie miał do dyspozycji, dowie się dopiero w piątek po gierce pierwszej drużyny.
- Na pewno wszyscy, którzy zagrali w ostatni weekend wystąpią i tym razem. Do Kraśnika wybiorą się m.in. Walace Benevente, Dawid Sołdecki i Jakub Giertl. Po piątkowym treningu dowiem się również, czy dostaniemy jeszcze kogoś do pomocy. Zapowiada się dobry mecz, bo nasi rywale są ostatnio w formie - stwierdził Tadeusz Łapa.
Świąteczny prezent swoim kibicom chcieliby sprawić piłkarze z Radzynia, ale o zwycięstwo w spotkaniu ze Spartakusem łatwo nie będzie. - Mocno się nad tym głowimy, co zrobić, żeby wreszcie zdobyć upragnionego gola i dopisać do swojego konta trzy punkty. Najwyższy czas, żebyśmy się przełamali - mówi kapitan Orląt Damian Panek.
Niełatwe zadanie także przed Ładą, która w meczu z Avią będzie musiała radzić sobie raczej bez Ireneusza Zarczuka. Dodatkowo za kartki odpocznie podpora defensywy - Siergiej Sawczuk.
- Nie mam żadnego specjalnego planu na Avię, na razie muszę zastanowić się, jak to wszystko poskładać do kupy. Na kontuzję narzeka jeszcze Sebastian Skrzypek. Będziemy jednak walczyć, bo punkty są nam bardzo potrzebne - zapowiada trener Sławomir Adamus.
Poza meczami derbowymi dwa z naszych zespołów powalczą o punkty z rywalami z Podkarpacia. Teoretycznie dużo łatwiejsza przeprawa czeka Tomasovię. Gracze Zbigniewa Kuczyńskiego podejmą Wisłokę Dębica i chcą się zrewanżować za wysoką porażkę z pierwszej rundy (0:4).
- Nie zasłużyliśmy na tak wysoką przegraną w Dębicy. Dodatkowo rywale dorwali nas w bardzo trudnym momencie. Teraz z kolei wygląda na to, że spore zawirowania są w Wisłoce. Mam nadzieję, że uda się nam zrewanżować i tym razem to my zgarniemy komplet punktów. Moi piłkarze chcą też udowodnić, że nasze udane występy tej wiosny to nie przypadek - mówi trener Kuczyński.
Po stronie \"niebiesko-białych” nikt nie narzeka na kontuzje, a kłopot bogactwa szkoleniowiec Tomasovii ma zwłaszcza w ataku, bo miejsca w napadzie są dwa, a w wysokiej dyspozycji znalazło się trzech graczy - Piotr Gozdek, Marcin Żurawski i Jarosław Pacholarz.
Reklama













Komentarze