Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Łęczna (2:2)
Wreszcie z dobrej strony pokazali się piłkarze Górnika Łęczna. Podopieczni trenera Wojciecha Stawowego zremisowali w Bielsku-Białej z tamtejszym Podbeskidziem 2:2. Łęcznianie długo prowadzili, ale w końcówce mogli nawet stracić jedno \"oczko\", bo w 87 min rzut karny obronił Jakub Wierzchowski.
- 25.04.2009 20:03
Mecz rozpoczął się dla gości fatalnie, bo już w 6 min wynik otworzył Rafał Jarosz. Kibice nie zdążyli jeszcze usiąść po golu dla gospodarzy, a Górnik już doprowadził do remisu. Kamil Witkowski w sytuacji sam na sam zdecydował się na odegranie do Prejuce\'a Nakoulmy, a ten nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.
Niespodziewanie tuz przed zmianą stron drugiego gola dla przyjezdnych w zamieszaniu podbramkowym zdobył Radosław Bartoszewicz. Fani, którzy zdecydowali się odwiedzić stadion w Bielsku-Białej mogli być jednak zadowoleni, bo pierwsza połowa dostarczyła wielu emocji, a dodatkowo obie drużyny pokazały kilka ciekawych akcji.
Początek drugiej odsłony był nieco gorszy, ale z biegiem czasu znowu zrobiło się ciekawie. W 67 min Grzegorz Szymanek powinien strzelić na 3:1, ale trafił w obrońcę rywali. Po chwili świetną okazję zmarnował również Nakoulma.
W odpowiedzi miejscowi w 84 min za sprawą Krzysztofa Chrapka doprowadzili do remisu. A kilkadziesiąt sekund później mogli juz prowadzić. Strzał z rzutu karnego w wykonaniu Pawła Żmudzińskiego obronił jednak Wierzchowski.
Bramki: Jarosz (6), Chrapek (84) - Nakoulma (7), Bartoszewicz (45).
Podbeskidzie: Merda - Cienciała, Szmatiuk, Konieczny, Osiński, Żmudziński, Jarosz, Matusiak (73 Chmiel), Chrapek, Zaremba (61 Matawu), Matus (46 Sikora).
Górnik: Wierzchowski - Tomczyk, Nikitović, Karwan, Radwański, Bartoszewicz, Bazler, Szymanek, Witkowski (90 Stachyra), Nakoulma, Nazaruk.
Żółte kartki: Jarosz, Konieczny (Podbeskidzie) - Nakoulma, Bazler, Witkowski, Nikitović (Górnik).
Sędziował: Łukasz Śmietanka (Radom).
Reklama













Komentarze