Reklama
Radwański: Gramy dla siebie i kibiców
ROZMOWA Z Krzysztofem Radwańskim, obrońcą Górnika
- 10.05.2009 17:40
- Patrząc na tabelę, to tak. Początek w naszym wykonaniu był rzeczywiście słabszy. Mimo to będziemy grali dla siebie i kibiców. Chcemy utrzymać tę zwyżkę formy i zobaczymy co nam to da na koniec sezonu.
- Przewaga Widzewa i Zagłębia jest spora, ale walka o trzecie miejsce zapowiada się już ciekawie. Znicz przecież przegrał z Dolcanem, porażki doznała też Korona. Tym samym wzrosły szanse Podbeskidzia, które w ostatniej kolejce podejmie właśnie Znicz. Ale wariantów i kandydatów jest więcej. Dopóki są szanse nikogo nie wolno przekreślać.
- Mieliśmy kilka klarownych okazji w pierwszej części, które należało wykorzystać. Udało się po zmianie stron, ale szybko pozwoliliśmy na wyrównanie. Dobrze, że Kamil Witkowski po akcji z \"Prezesem” zdobył drugiego gola, bo nerwy byłyby jeszcze większe. Potem Tur ruszył do ataków, bo nic już nie miał do stracenia, ale na szczęście Kuba Wierzchowski bardzo dobrze się spisywał.
- Przyznam, że tak, bo bramkarz Tura mógł doprowadzić do remisu. Na szczęście dla nas główkował w boczną siatkę.
- Nic nie jest jeszcze przesądzone na sto procent. Cały czas śledzę w internecie losy byłych kolegów z Cracovii. Myślałem, że po wygranej nad Polonią Warszawa pójdą za ciosem. Jednak stało się inaczej i przegrali w Wodzisławiu. Mają przed sobą jeszcze mecze w Krakowie z Bełchatowem i Górnikiem Zabrze oraz wyjazd do Poznania. Przed nimi trudne zadanie, ale wierzę, że się wygrzebią.
Reklama













Komentarze