Nie chemia była przyczyną poniedziałkowego śnięcia ryb w nałęczowskim stawie Zdrojowym - brzmią pierwsze wyniki badań próbek ryb i wody.
13.05.2009 07:06
- Cały czas badamy wodę, ale już w tej chwili można wykluczyć udział środków chemicznych. Śnięcie to wynik nagłego rozwoju drobnych organizmów, które obniżyły poziom tlenu. Po kilku słonecznych dniach w zbiornikach wodnych takie sytuacje czasami się zdarzają - poinformował nas Stanisław Godzyński, kierownik laboratorium Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - Zgodnie z procedurami, cały czas monitorujemy sytuację.
Środków chemicznych nie znaleziono również w próbkach śniętych ryb, które zbadał puławski Państwowy Inspektorat Weterynarii. Również według danych PIW-etu, ryby nie były zatrute, a przyczyną ich śnięcia był zbyt niski poziom tlenu. Na litr wody przypadał 1 mg tlenu, podczas gdy powinno być go przynajmniej pięć razy więcej. - Wyniki wskazują na zanieczyszczenie biologiczne.
Do stawu musiały dostać się organizmy, które obumierając, zużyły tlen - mówią w PIW-ecie.
(pg)
Komentarze