Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pani Leonarda z Kocka skończyła 100 lat

Leonarda Kozanecka wyróżniona medalem \"Sprawiedliwy wśród narodów świata\" - skończyła wczoraj sto lat.
Leonarda Kazanecka urodziła się w 1909 roku w Woli Skromowskiej. W 1938 roku wyszła za mąż za Czesława Kazaneckiego i przeprowadziła się do Kockiej Kolonii. Tam podczas II wojny światowej wraz z mężem uratowała trzech żydowskich chłopców. - Były Zielone Świątki 1943 roku, siedzieliśmy z mężem w domu. Patrzę, otwierają się drzwi. Weszło trzech chłopców. Byli uczesani, ubrani w garnitury, jak dzieci do kościoła. Więc mówię do nich: \"Oj żydowskie chłopaki do nas przyszły” - wspomina Leonarda Kazanecka. Uciekinierzy wybudowali kryjówkę kilometr od ich zabudowań. - Gotowałam ziemniaki, brałam mleko i zanosiłam im za stodołę - mówi. - Przychodzili z rok i kilka miesięcy. Jeden z ocalonych to Janek Grzebień, który po wojnie wyjechał do Izraela. W latach 90. dwa razy odwiedził Kozanecką, pisał do niej listy, przysyłał paczki. W 2004 roku pani Leonarda dostała wraz z mężem (pośmiertnie) medal \"Sprawiedliwy wśród narodów świata”. 5 maja tego roku prezydent RP przyznał jej Krzyż Komandorski Odrodzenia Polski. - Nie czuję, bym zrobiła coś wielkiego, bym kogoś uratowała - mówi skromnie jubilatka. - Z okazji urodzin pani Leonarda dostała list gratulacyjny od premiera oraz dyplom od prezesa KRUS z decyzją przyznaniu specjalnego dodatku do renty - informuje Tomasz Futera, burmistrz Kocka. - To druga osoba w Kocku, która w tym roku kończy 100 lat - uśmiecha się Henryka Niedziela, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Kocku. (mm)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama