Nowa ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych zwiększa odpowiedzialność organizatorów i zaostrza kary dla zakłócających spokój
Od 1 sierpnia zacznie obowiązywać nowa ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych, która ma usprawnić utrzymanie ładu m.in. na obiektach sportowych. Jeden z rozdziałów poświęcony jest tylko organizacji meczów piłki nożnej. Futbolowi pseudokibice powinni liczyć się z większymi sankcjami za zakłócanie porządku. Z kolei kluby muszą lepiej zabezpieczać miejsce zawodów, ale na przygotowanie się do nowych wymogów mogą mieć... pół roku.
- 30.07.2009 16:17
Wprowadzenie nowych przepisów w życie początkowo sprawi kłopot klubom, zwłaszcza tym, które z trudem wiążą koniec z końcem. Wydatki na bezpieczeństwo dotychczas nie zajmowały najwyższych pozycji w budżetach, ale ustawa może to zmienić.
Organizatorzy piłkarskich imprez muszą poradzić sobie m.in. ze sprzedażą biletów, na których mają być wypisane imiona i nazwiska nabywców, ich numery PESEL, oraz wskazane miejsca na trybunie. W lubelskim Motorze na razie nie wiedzą, jak rozwiązać ten problem. – Pytamy, jak inne kluby chcą sobie poradzić ze sprzedażą imiennych kart wstępu – powiedział Marek Sadowski, członek zarządu Motoru.
W Górniku Łęczna, innym I-ligowcu z Lubelszczyzny, przygotowują się do wprowadzenia całego systemu dystrybucji. – Sadzę, że niedługo punkty sprzedaży będą wyposażone w laptopy i urządzenia do drukowania biletów – powiedział Zbigniew Związko, kierownik ds. bezpieczeństwa w łęczyńskim klubie.
– Czekamy na uruchomienie systemu operacyjnego, a do tego czasu dane będziemy nanosili ręcznie. Jeżeli chodzi o elektroniczną identyfikację, to pierwszoligowcy mają jeszcze rok na jej wprowadzenie. Jaki jest koszt systemu? Ceny są różne. Kupując cały pakiet trzeba liczyć się z wydatkiem około 200 tysięcy zł. Można jednak oddzielnie nabyć wyposażenie kas, do których musi być doprowadzony internet, a system operacyjny wydzierżawić i wtedy koszty będą mniejsze.
Górnik przynajmniej ma odpowiednią infrastrukturę, a Motor korzysta ze stadionu MOSiR, którego stan techniczny jest daleki od ideału. Według nowej ustawy organizatorzy meczów muszą zadbać o to, aby obiekt miał miejsca siedzące i ponumerowane. Stadion przy Al. Zygmuntowskich na razie nie spełnia tych wymogów, ale gospodarze mogą mieć dodatkowy czas na poprawki.
– Jeżeli dany klub dostał zgodę na organizację imprez masowych przed pierwszym sierpnia, a do tego dnia obowiązuje poprzednia ustawa, z 2007 roku, wówczas jeszcze nie będzie musiał wprowadzać imiennych biletów ze wskazanymi miejscami na trybunach – wyjaśnił Andrzej Bińkowski, przewodniczący Wydziału Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich PZPN. – Moim zdaniem większość klubów ma jeszcze pół roku na dostosowanie się do innych wymogów, zwłaszcza, że do nowej ustawy nie ma jeszcze przepisów wykonawczych.
– Motor złożył wniosek o możliwość organizacji imprez masowych w ubiegły piątek, zatem do końca lipca otrzyma odpowiedź – wyjaśnił Hubert Mysiak, pracownik Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego w Lublinie. – Ewentualne zezwolenie będzie się opierało na starej ustawie, ponieważ postępowanie zostało wszczęte przed pierwszym sierpnia.













Komentarze