Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nikitović: Keczup po obiadku

ROZMOWA Z Veljko Nikitoviciem, kapitanem Górnika Łęczna
•– Faul był ewidentny, tylko nie wiem, w którym miejscu nastąpił. Ciężko mi to ocenić. Natomiast Grzesiek i Piotrek Bronowiccy, którzy siedzieli na trybunach mówią, że było to z boku pola karnego. Ale sędzia gwizdnął i co z tego. To już... keczup po obiadku. Trzeba przyznać, że przegraliśmy ze zdecydowanie lepszą drużyną. Widzew zasłużył na zwycięstwo. – Nie stanowiliśmy monolitu. Trochę byłem zaskoczony takim zestawieniem obrony, bo po raz pierwszy wyszliśmy w takim składzie, z Piotrkiem Rafalskim. Słabo to wyglądało, wszyscy myliliśmy się. Pozwoliliśmy Widzewowi na dużo. Tak doświadczona drużyna po prostu to wykorzystuje. Inna sprawa, że łodzianie powinni teraz występować w ekstraklasie. – Głowy do góry, trzeba tylko wyciągnąć wnioski. Chcemy awansować, ale nasze możliwości są takie, jakie są. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama