Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III liga: Kontuzja Mateusza Pielacha, w Poniatowej czekają na zawodników z Ukrainy

W 16 minucie meczu Karpaty Krosno – Avia Świdnik Mateusz Pielach musiał opuścić boisko z powodu urazu mięśnia czworogłowego. 20-letni środkowy obrońca najprawdopodobniej odpocznie od treningów przynajmniej kilka dni. W sobotę w miejsce Pielacha na boisku pojawił się pozyskany z Młodej Legii Warszawa Radosław Muszyński, który zresztą miał swój udział przy drugiej bramce dla ekipy ze Świdnika.
19-latek zajął miejsce w środku pomocy, a do defensywy cofnął się Sebastian Orzędowski. W związku z kłopotami w linii defensywnej w najbliższym tygodniu Avia będzie się też starać o jeszcze jeden transfer – doświadczonego stopera. \"Żółto-niebiescy” liczyli, że uda się kogoś pozyskać z Motoru Lublin lub Górnika II Łęczna. Ta druga ekipa nie ma jednak zamiaru wzmacniać głównego rywala w walce o czołowe lokaty. Po zwycięskiej inauguracji piłkarze puławskiej Wisły nie będą mieli zbyt dużo czasu na odpoczynek. Piłkarze Jacka Fiedenia już w środę zmierzą się w rundzie wstępnej Pucharu Polski z Bytovią II Bytów. Najbliższy rywal \"Dumy Powiśla” w bieżących rozgrywkach występuje w słupskiej klasie okręgowej, ale jeszcze nie rozpoczął sezonu. Dodatkowo w rundzie przedwstępnej pucharu Bytovia wyeliminowała drugoligowy OKS Olsztyn po zwycięstwie 2:1. – Terminarz nie jest dla nas zbyt łaskawy, bo już we wtorek udamy się na mecz Pucharu Polski. Obawiam się, że moi gracze nie zdążą dojść do siebie po ciężkim boju z Izolatorem i dlatego można się spodziewać kilku zmian, szczególnie w linii pomocy – mówi trener Wisły Jacek Fiedeń. Niewykluczone, że szkoleniowiec Stali Poniatowa Henryk Kamiński już w meczu drugiej kolejki z Karpatami Krosno będzie miał do dyspozycji aż pięciu zawodników z Ukrainy: Andrija Radczenko, Mikołaja Sokołowskiego (ta dwójka podpisała już kontrakty), a także Aleksandra Omeljanowa, Jewgienija Szymana i Antona Kowalewskiego. Trzej ostatni wyjechali na Ukrainę, aby załatwić formalności związane z pobytem w Polsce. – Spodziewamy się, że pojawią się u nas we wtorek lub środę. Czy nie boimy się, że ktoś nam ich podbierze w ostatniej chwili? Raczej nie, bo zanim udali się do domu złożyli swoje podpisy pod wstępnymi umowami. Na pewno byliby sporymi wzmocnieniami naszej drużyny, dlatego bardzo na nich liczę – stwierdza trener Kamiński.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama