Boks: Karolina Michalczuk zwyciężyła w mistrzostwach Europy na przekór sędziom
To prawdopodobnie jedna z najlepszych zawodniczek w historii boksu kobiecego – powiedział o Karolinie Michalczuk Władysław Maciejewski, jej trener. Zawodniczka Paco Lublin, startująca w kategorii 54 kg, zdobyła wczoraj w ukraińskim Nikołajewie swój drugi tytuł mistrzyni Europy.
- 20.09.2009 15:57
Już przed rozpoczęciem czempionatu wiadomo było, że Michalczuk jest w wyśmienitej dyspozycji. W pięciorundowym sparingu przed wyjazdem do Nikołajewa solidnie przegoniła po ringu Łukasza Maćca, jedynego zawodowego boksera z Lublina.
Turniej na Ukrainie od samego początku należał do pięściarki Paco. W pierwszej walce bez problemów rozbiła 10:1 Niemkę Cindy Metz, a w drugiej w pierwszej rundzie pokonała Francuzkę Lornę Weaver.
Schody rozpoczęły się dopiero w półfinale, bo Szwedka Helena Falk postawiła mocny opór. – Niepotrzebnie przed walką Karolina spała. Nie wolno tego robić, bo wtedy człowiek wycisza się – powiedział Maciejewski. Mimo początkowych problemów, Skandynawka ostatecznie przegrała 3:5.
Przed finałem z Ukrainką Ivaną Krupenią kolejny raz kluczową rolę odegrał telefon komórkowy. – Za pomocą smsów przekazałem Karolinie, jaki ma zrobić trening – informuje szkoleniowiec. Przypomnijmy, że rok temu, kiedy Michalczuk zdobywała mistrzostwo świata, szczegóły treningu były ustalane za pomocą smsów.
Już po pierwszych ciosach finałowego pojedynku widać było, że tego dnia sędziowie będą sprzyjać reprezentantce gospodarzy. Po dwóch rundach Polka prowadziła zaledwie 1:0, chociaż powinno być już przynajmniej 5:0. – W trzeciej rundzie Karolina zaczęła tak boksować, że sędziowie nie mieli prawa \"uwalić” jej. Zwycięstwo 8:3 to najniższy wymiar kary dla Ukrainki. Cieszę się, że moja podopieczna kolejny raz pokazała klasę – tłumaczy Maciejewski.
Mistrzostwa w Nikołajewie zakończyły praktycznie sezon dla bokserki Paco. – Myślimy jednak już o igrzyskach olimpijskich. Będziemy musieli zbić wagę Karoliny o trzy kilogramy, tak, aby mogła startować w kategorii 51 kg. W tym celu do sztabu szkoleniowego włączyliśmy dietetyka Grzegorza Kowaluka – tłumaczy trener.
2003 – Pecs (Węgry) – 2 miejsce
2005 –Tonsberg (Norwegia) – 1 miejsce
2006 – Warszawa (Polska) – 2 miejsce
2007 – Vejle (Dania) – 3 miejsce
2009 – Nikołajew (Ukraina) – 1 miejsce
Reklama













Komentarze