Koniec sezonu coraz bliżej, a forma Górnika stale idzie w górę. Po domowej wygranej z Chrobrym Głogów piłkarze z Łęcznej w minionej kolejce pokonali na wyjeździe Miedź Legnica 2:0. Tym samym jasno dali do zrozumienia, że nie odpuszczą w walce o utrzymanie do ostatniej kolejki.
– Potrafimy notować serię czystych kont i miejmy nadzieję, że to samo zaprezentujemy w meczu ze Zniczem. Przed najbliższym starciem czeka nas odnowa i odpoczynek. To będzie najważniejsze. Co prawda nie mamy zbyt dużo czasu, ale po to jesteśmy w tym zawodzie, żeby grać też w tych krótkich okresach. Każdy powinien być skoncentrowany i przygotowany – zapewnił po meczu z Miedzią Dawid Tkacz, strzelec jednej z bramek dla Górnika.
Po poniedziałkowym meczu piłkarze z Łęcznej nocowali w Legnicy. We wtorek zaplanowano odnowę biologiczną, a następnie powrót do Łęcznej. Podopieczni trenera Jurija Szatałowa mieli raptem dwa dni na trening – zajęcia odbyły się w środę i czwartek, a następnie drużyna udała się w kierunku Pruszkowa.
Przy tak napiętym terminarzu ważna jest szeroka kadra, a Łęcznianie w ostatnim czasie mają sporo problemów zdrowotnych. Wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie na boisku nie pojawi się już kontuzjowany Kamil Kruk. Natomiast ze względu na żółte kartki jeszcze jeden mecz pauzy czeka Branislava Spacila. O dużym pechu może mówić za to Bartosz Śpiączka. Napastnik Górnika wyleczył co prawda kontuzję kolana, ale od początku rundy wiosennej zmaga się z innymi drobnymi dolegliwościami i nie wiadomo czy pojawi się w kadrze meczowej na najbliższy mecz.
Fizjoterapeuci Górnika pracują też nad tym by postawić na nogi Kamila Orlika, który w Legnicy nabawił się urazu kostki. Z kolei Egzon Kryeziu w ostatnim czasie trenował indywidualnie, ale na piątkowy mecz ma być już brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej.
Mecz w Pruszkowie będzie dla zielono-czarnych okazją do wymazania fatalnych wspomnień z rundy jesiennej. Dla Górnika będzie to druga wizyta na tym obiekcie w tym sezonie. Pierwsza miała miejsce 14 września zeszłego roku. Łęcznianie tego dnia rywalizowali z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, która właśnie w Pruszkowie rozgrywa swoje domowe mecze. Spotkanie zakończyło się remisem 3:3, a Górnik przy prowadzeniu 3:1 stracił dwa gole w doliczonym czasie gry. Dlatego piątkowe starcie ze Zniczem będzie okazją do wymazania tych fatalnych wspomnień z podwarszawskiej miejscowości.
Początek meczu otwierającego 30. kolejkę Betclic I Ligi zaplanowano na godzinę 18. Spotkanie będzie można obejrzeć w internecie pod adresem sport.tvp.pl.














Komentarze