Kadłubowski: Jeden Dominik to za mało
ROZMOWA Z Pawłem Kadłubowskim, napastnikiem Cisów Nałęczów
- 26.09.2009 18:08
– Przy odrobinie szczęścia moglibyśmy mieć ich znacznie więcej. Szczególnie żal porażki z Ładą. Podłamało nas trochę, że nie wygraliśmy meczu, w którym byliśmy lepsi. Do tego doszli trudni rywale. Unia i Start to zespoły, które powinny bić się o awans. Dlatego ostatnio zaczęła się nerwówka.
– Przede wszystkim doświadczeniem. Większość drużyn, z którymi musimy się mierzyć, budowana jest od lat. W ich składach znajdują się zawodnicy, występujący wcześniej w wyższych ligach i to oni ciągną grę w najtrudniejszych momentach. My co prawda mamy Dominika Malesę, ale to trochę za mało.
– Po dwóch latach spędzonych w okręgówce, gra mi się już łatwiej, nabrałem trochę boiskowego cwaniactwa. I jak na pierwszy sezon na tym poziomie rozgrywek nie mogę narzekać. Choć nie ma co ukrywać, że mogło być jeszcze lepiej, bo miałem więcej okazji do zdobycia bramek, których jednak nie wykorzystałem. Muszę popracować nad skutecznością. Czasem też w decydującym momencie brakuje mi zimnej krwi. Dlatego jestem raczej przekonany, że ten sezon dokończę w Nałęczowie.
Reklama













Komentarze