Spotkanie w Łaszczowie zapowiadało się na bardzo zacięty hit kolejki. A to dlatego, że miejscowa Korona mogła pochwalić się serią pięciu zwycięstw z rzędu i miała chrapkę na powstrzymanie na swoim terenie lidera Macron zamojskiej klasy okręgowej.
Kibice na pierwszego gola w Łaszczowie musieli poczekać kwadrans. Wówczas Tomasz Marzęda posłał piłkę z rzutu rożnego, błąd popełniła defensywa miejscowych i piłka wpadła do siatki. W 20 minucie pomocnik z Łukowej miał na koncie dublet skutecznie wykańczając podanie od Fabiana Gawrońskiego. To nie był jednak koniec popisów Marzędy, który w 37 minucie przebiegł z piłką blisko 30 metrów i wyłożył ją do Artura Balickiego, który trafił na 3:0 i tym samym ustalił wynik spotkania.
– Lider okazał się dla nas za mocny. Widać było, że przyjechała do nas jakościowa drużyna. Na ten mecz mieliśmy dość wąską kadrę i sam musiałem pojawić się na boisku. Ale z tego co wiem problemy zdrowotnie mieli także rywale – mówi Bartosz Stefanik, trener Korony. – Trochę pechowo straciliśmy pierwszego gola, a potem padły kolejne. W drugiej połowie kiedy graliśmy z wiatrem wyglądało to już nieco lepiej, ale nie udało nam się zdobyć choćby honorowej bramki. Chcieliśmy powalczyć, nie udało się i składamy Victorii gratulacje. Skupiamy się na kolejnych meczach i chcemy zacząć budować nową serię zwycięstw. Tym bardziej, że mamy za sobą już mecze z zespołami ze ścisłej czołówki – dodaje szkoleniowiec ekipy z Łaszczowa.
Dzięki kolejnej wygranej Victoria umocniła się na pierwszym miejscu w tabeli, ale w klubie zachowują pokorę.
– Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, bo jechaliśmy na trudny teren i z pewnymi problemami kadrowymi. Zagraliśmy bardzo dobre 45 minut i strzeliliśmy trzy gole. Po przerwie też mieliśmy swoje okazje, ale wynik się już nie zmienił – mówi Jarosław Stępień, trener Victorii. – Cieszymy się z kolejnej wygranej i umocnienia na pierwszym miejscu w tabeli. Mamy sześć punktów przewagi, ale Podchodzimy do tego ze spokojem. Do końca sezonu zostało jeszcze osiem meczów co daje 24 punkty do zdobycia. Teraz skupiamy się na kolejnym starciu domowym ze Spartą Łabunie i będziemy celować w kolejny komplet punktów.
Korona Łaszczów – Victoria Łukowa 0:3 (0:3)
Bramki: Marzęda (15, 20), Balicki (37).
Korona: K. Krawczyk – P. Krawczyk, Szewc, Miazga, Wasyl, Piatnoczka (60 Stefanik), Matterazzo, Kielar, Bodeńko, Gałka, Różycki.
Victoria: Żukowski – Mar. Ostrowski, Mac. Ostrowski, Tryk – Marzęda, Buczek, G. Nasalski, Świerszcz (80 Wójcik) – Gawroński (65 Kutrzepa), Balicki (75 Wadowski), Tracz (85 Szczepaniak).
Sędziował: Burak.
MACRON ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA
Graf Chodywańce – Huragan Hrubieszów 9:2 (Żurawski 8, Marquinhos 61, 64, 73, 78, 81, 84, 89, Korzeniewski 85 – Mochnaszewski 27, Sochan 35-samobójcza).
Gryf Gmina Zamość – Roztocze Szczebrzeszyn 10:0 (Kushch-Vasylyshyn 9, 39, Grzęda 21, 43, 48, 66, Laskowski 56, Sienkiewicz 68, 69, 73).
Olimpiakos Tarnogród – Pogoń 96 Łaszczówka 2:3 (Bodek 81, K. Świtała 90 – Towbin 6, Ozkavak 49, Nizio 49).
Błękitni Obsza – Huczwa Tyszowce 2:0 (Strug 42, Lis 69-karny)
Korona Łaszczów – Victoria Łukowa 0:3 (Marzęda 16, 23, Balicki 30).
Grom Różaniec – Omega Stary Zamość 2:3 (Kaproń 23-karny, 68 – Ciurysek 16, Miedźwiedź 36, 51).
Sparta Łabunie – BKS Bodaczów 1:2 (T. Nowak 58 – Hałas 27, Woźniak 75).
Potok Sitno – Andoria Mircze 1:2 (Drozdowski 90 – Łukaszczyk 68, Matysiak 72).
1. Victoria 22 56 66-14
2. Graf 22 50 58-15
3. Bodaczów 22 50 66-24
4. Gryf 22 39 70-30
5. Andoria 21 38 48-28
6. Korona 22 37 48-37
7. Omega 22 37 55-43
8. Huragan 22 31 41-49
9. Błękitni 22 30 33-31
10. Pogoń 21 28 40-41
11. Sparta 22 27 38-56
12. Huczwa 22 25 35-56
13. Olimpiakos 22 20 48-64
14. Grom 22 18 47-79
15. Potok 22 10 31-82
16. Roztocze 22 5 21-96
29 kwietnia: Andoria – Pogoń (zaległy).
30 kwietnia – 2 maja: Bodaczów – Gryf * Olimpiakos – Graf * Pogoń – Błękitni * Huczwa – Potok * Andoria – Grom * Omega – Korona * Victoria – Sparta * Roztocze – Huragan.














Komentarze