Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ile kosztują dodatkowe zajęcia w lubelskich przedszkolach

– Chcemy wiedzieć za płacimy – mówią rodzice przedszkolaków. Dodatkowe zajęcia dla najmłodszych są bardzo popularne, ale ich rozliczanie nie jest dość przejrzyste. Tymczasem tego typu wydatki, to zwykle połowa wysokości czesnego.
– Płacę prawie sto złotych miesięcznie, ale nie dostaję żadnych rozliczeń – mówi Magda z Lublina, mama 5-letniej Zosi. – Nie wiadomo ilu chętnych instruktorów zgłosiło się do przedszkola i dlaczego wybraną tą konkretną ofertę. Niemal każde lubelskie przedszkole ma w swojej ofercie zajęcia dodatkowe. To nauka angielskiego, taniec, gimnastyka korekcyjna, zajęcia z logopedą czy rytmika. Rodzic płaci za nie od 20 do 30 zł miesięcznie. Rytmika jest w większości przedszkoli obowiązkowa. Jeśli dodatkowo rodzic zapisze dziecko na angielski i gimnastykę, musi wydać minimum 80 zł na miesiąc. Do tego dochodzą inne wydatki: na materiały plastyczne, wyjścia do teatru czy koncerty. – Opieka w przedszkolu jest bezpłatna, ale tylko do godz. 13 – mówi Monika, mama 5-letniego Kacpra. – Oboje z mężem pracujemy, więc płacimy za dodatkowe godziny i oczywiście za wyżywienie. Miesięcznie wydajemy na to ok. 230 zł, a to jedynie podstawowe opłaty. Jeszcze dwa lata temu rodzice płacili stałe czesne, niezależne od tego, jak długo dziecko przebywa w przedszkolu. Po wprowadzeniu nowych zasad, starają się oszczędzać. Część maluchów odbierają więc dziadkowie, tuż przed upływem \"darmowych” godzin. To oznacza mniejsze wpływy dla przedszkola. – Wzrosły więc składki na przybory plastyczne, artykuły toaletowe, itp. – dodaje Magda. – Te wzrosty są minimalne – stwierdza Elżbieta Malinowska, dyrektor przedszkola im. Kubusia Puchatka na lubelskim LSM. – U nas rodzice na początku roku ustalają składkę na materiały plastyczne. Z tych pieniędzy sukcesywnie dokupujemy np. farby i kredki. Nie spotkałam się też ze skargami na ceny zajęć dodatkowych. Muszę wręcz zniechęcać rodziców do zapisywania dzieci na zbyt dużą ilość zajęć. W innych dzielnicach bywa inaczej. Po zsumowaniu czesnego, opłat za zajęcia i okazjonalnych wydatków na wycieczki, okazuje się, że w niektórych przedszkolach rodzic wydaje ponad 300 zł miesięcznie na jedno dziecko. Te wydatki mogą być mniejsze, ale wszystko jest w rękach rad rodziców. Jak informuje Ratusz – to one powinny podejmować decyzje w sprawach dodatkowych zajęć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama