Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szybki weekend na Torze Lublin

Marcel Surmacz ma 4 lata i jakby mógł, to nie wysiadałby z gokarta. Chłopczyk był najmłodszym zawodnikiem VI Festiwalu Sportów Motorowych, który cieszył oczy i uszy fanów motoryzacji przez cały miniony weekend.
– Marcel mógłby kłaść się do łóżka z gokartem. To chyba jest rodzinne, bo i ja się ścigałem, syn Andrzej uprawia ten sport. Teraz pałeczkę przejmuje wnuk – mówi Edward Surmacz, dziadek 4-letniego kierowcy. Festiwal był symbolicznym zakończeniem sezonu wakacyjnego wyścigów i rajdów samochodowych. – Po Torze Lublin jeździły wszystkie pojazdy, jakie brały udział w wakacyjnych rajdach i wyścigach na Lubelszczyźnie. Były, zatem gokarty, samochody mniej lub bardziej rajdowe, motocykle nowe i stare – mówi Grzegorz Gorczyca, prezes Automobilklubu Lubelskiego, organizator przedsięwzięcia. – W sumie zaprezentowało się kilkudziesięciu zawodników. (PP)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama