Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stróże prawa ponad prawem? Policja: Niekoniecznie

Za takie parkowanie zwykły kierowca dostałby wysoki mandat, tymczasem policjanci też zostawiają auta na zakazach, ale nie są za to karani - grzmi nasz czytelnik, który przyłapał mundurowych przy ul. Sądowej w Lublinie. Co na to policja?
\"Zakaz zatrzymywania tuż przy III Urzędzie Skarbowym przy Narutowicza 56 (w Lublinie – red.), zaparkowany radiowóz policyjny niezgodnie z przepisami ruchu drogowego. 10 minut później Straż Miejska przyjeżdża i chce wlepić mandaty za złe parkowanie. Zbulwersowany policjant pyta się, dlaczego robione są zdjęcia i czy zostaną gdzieś wykorzystane. Uzyskuje odpowiedź, że zdjęcie jest robione przez jednego dziennikarza pisma, wsiada w samochód i odjeżdża natychmiast” – opisał sytuację w e-mailu nasz internauta. Postanowiliśmy to sprawdzić. – Na ulicy Narutowicza mamy bardzo dużo interwencji, w większości od samych mieszkańców – wyjaśnia Ryszarda Bańka, rzecznik Straży Miejskiej. Współpracujemy z policją pod kątem bezpieczeństwa i porządku w mieście. Jeśli chodzi o parkujące na zakazie radiowozy policyjne, wiąże się to z wykonywaniem przez policję czynności służbowych – mówi Bańka. Skontaktowaliśmy się również z Komendą Wojewódzką Policji, prosząc o wyjaśnienia. – W celu sprawdzenia, co policja robiła parkując na zakazie w tamtym miejscu, potrzebne nam są dane rejestracyjne lub boczne numery radiowozu – informuje mł. asp. Arkadiusz Arciszewski, z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Jeżeli komuś się nie podoba, że policyjny radiowóz stoi na zakazie, może złożyć skargę do komendanta policji. Zostanie wtedy przeprowadzone dochodzenie, w jakich okolicznościach miało miejsce zatrzymanie radiowozu w miejscu niedozwolonym.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama