Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Stockinger przeprasza: Jest mi wstyd

Tomasz Stockinger, aktor znany jako doktor Lubicz z \"Klanu\" przeprosił za swój alkoholowy eksces. Wsiadł za kółko po pijanemu, spowodował wypadek i uciekł. Zatrzymała go policja. W rozmowie z \"Faktem\" kaja się i przeprasza.
Stockinger twierdzi, że dzień przed wypadkiem miał spotkanie z przyjaciółmi. Aktor jadąc na podwójnym gazie uderzył w tył innego samochodu. Kierująca nim kobieta trafiła do szpitala. Tymczasem gwiazdor \"Klanu\" pojechał dalej. Swoje zachowanie nazwał \"głupotą\". \"Jest mi niepomiernie wstyd\" - wyznał w rozmowie dla \"Faktu\". Swoją ucieczkę z miejsca wypadku określił \"niekontrolowanym impulsem\". Wypadek widział jeden z mieszkańców i szybko zadzwonił na policję. Mundurowi ustawili się na granicy Góry Kalwarii, czekając na aktora. Kiedy dojechał do policyjnej blokady, natychmiast został przebadany alkomatem. Urządzenie wykazało, że w wydychanym powietrzu miał 2,3 promila alkoholu. – Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Dlatego chciałbym przeprosić wszystkich, którzy ucierpieli z powodu tego incydentu - kaja się Stockinger na łamach \"Faktu\". - Ostatnio nie czuję się najlepiej, jestem mocno przepracowany. Dlatego zadziałały tu wszystkie elementy: stres, nieodpowiedzialność i zwykła głupota. Za jazdę w stanie nietrzeźwym grożą mu dwa lata więzienia. Ponadto straci prawo jazdy minimum na rok i odpowie przed sądem grodzkim za spowodowanie kolizji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama