Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ratusz słono zapłacił za reklamę wyborów do rad dzielnic

Blisko 50 tys. zł zapłacił Ratusz za filmy zachęcające do pójścia na niedzielne wybory do rad sześciu dzielnic. Same wybory są tańsze o 20 tys. zł. – Reklama jest potrzebna, żeby ludzie poszli do urn – mówią w magistracie. Tyle, że tłumów nikt się nie spodziewa.
Trzy filmowe reklamówki, plakaty na ulicach, reklamy w serwisach internetowych lubelskich mediów oraz ogłoszenia w prasie. Tak Ratusz chce zachęcić mieszkańców Lublina do udziału w zaplanowanych na 18 października wyborach do sześciu rad dzielnic. Magistrat uruchomił też specjalną stronę internetową radydzielnic.lublin.eu. – Chcemy, żeby frekwencja w wyborach była jak największa. Bo rady dzielnic są potrzebne, nawet jeśli nikt nie chodzi na wybory. Są tym organem, który jest najbliżej mieszkańców. Dlatego warto głosować – wyjaśnia Krzysztof Łątka, dyrektor Departamentu Organizacji w lubelskim Urzędzie Miasta. Filmy zostały umieszczone w popularnym serwisie internetowym YouTube i na wspomnianej wcześniej witrynie rad dzielnic. Za ich produkcję miasto zapłaci blisko 50 tys. złotych. Filmy nakręciła lubelska firma Imotion. Ratusz tłumaczy, że dwa filmy nie mówią o samych wyborach, ale wyjaśniają mieszkańcom, co robi rada dzielnicy i że przydadzą się także po głosowaniu. Przygotowanie i umieszczenie reklam w prasie i w Internecie kosztować będzie 5,6 tys. zł, zaś uliczne plakaty nieco ponad 630 zł. W sumie daje to ponad 56 tys. zł. Dla porównania: na samą organizację i przeprowadzenie wyborów magistrat rezerwuje 30 tys. złotych. Przypomnijmy, 18 października swoich przedstawicieli wybierać będą mieszkańcy Czechowa Północnego, Czubów Północnych, Konstantynowa i Śródmieścia, gdzie w ostatnich wyborach frekwencja nie przekroczyła progu 3 proc. oraz Czechowa Południowego i Rur, gdzie było za mało kandydatów. Jako że w tym roku nie będzie progu frekwencji, więc niektórym może wystarczyć nawet... oddanie głosu na samego siebie. Po co rada? Rady dzielnic mogą głównie opiniować pomysły Ratusza i walczyć o rozwiązanie problemów mieszkańców. Od dwóch lat w miejskiej kasie jest też pula pieniędzy przeznaczona na wykonanie zadań zgłaszanych przez rady dzielnic, głównie są to drobne naprawy ulic, chodników czy urządzanie zieleńców. W tym roku było to 80 tys. zł na dzielnicę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama