Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Co z największymi zimowymi atrakcjami w Lublinie?

Lodowisko będzie czynne na przełomie października i listopada. A stok narciarski przy Globusie – o ile utrzyma się taka pogoda jak teraz – w listopadzie. Na razie MOSiR szuka pracownika, który będzie robił sztuczny śnieg.
Najwcześniej z zimowych atrakcji ruszy kryte lodowisko Icemania przy Al. Zygmuntowskich. – Tradycyjnie szykujemy się na Halloween, czyli noc z 31 października na 1 listopada – mówi Mariusz Szmit, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sporu i Rekreacji w Lublinie. Od kilku lat właśnie w święto duchów, wiedźm i kościotrupów rozpoczyna się nowy sezon na lubelskiej ślizgawce. Nie inaczej będzie w tym roku. Inna będzie za to oprawa imprezy inauguracyjnej i wszystkich innych, które tej zimy będą się odbywały na Icemanii. – Kupiliśmy nowe oświetlenie, ulepszyliśmy nagłośnienie – wylicza Szmit. – Obsługa gastronomiczna będzie też trochę bardziej rozbudowana. Dłużej poczekamy za to na stok narciarski obok hali Globus. – Sugerując się aurą z poprzednich lat, planowaliśmy uruchomienie stoku w połowie grudnia – tłumaczy Szmit. – Do tego czasu chcieliśmy tam zrobić jeszcze kilka ulepszeń, m.in. wydłużyć większą trasę o 50 metrów (do 300 metrów – przyp.red.) i przenieść w inne miejsce mniejszy wyciąg. – Ale jeżeli okaże się, że listopad będzie równie śnieżny jak ten tydzień października, to zrobimy wszystko, żeby wyciągi już wtedy działały – zapowiada Szmit. – Najwyżej te prace, które zaplanowaliśmy, będą prowadzone w trakcie sezonu. Ale tak, żeby powodowały jak najmniej utrudnień dla korzystających ze stoku. Ceny biletów na wszystkie miejskie zimowe atrakcje mają być podobne do zeszłorocznych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama