Automaty do gier tylko w knajpach i sklepach
Rozmowa z Martą Szpakowską, rzecznikiem Izby Skarbowej w Lublinie
- 15.10.2009 20:39
– Każdy, kto prowadzi spółkę akcyjną lub spółkę z o.o., ale o kapitale minimum 200 tys. euro. Istotne jest też to, że automaty do niskich wygranych mogą stać tylko w punktach handlowych, usługowych, gastronomicznych i to oddalonych od szkół i kościołów co najmniej o 100 metrów.
• Ile takich punktów jest zarejestrowanych w naszym regionie?
– Na Lubelszczyźnie mamy 2610 takich punktów. W każdym mogą stać maksimum 3 automaty do niskich wygranych. Jeśli chodzi o podmioty, które prowadzą te punkty, to jest ich w naszym województwie 20, a kolejnych 5 ubiega się o zezwolenie. Kosztuje ono jednorazowo 56 tys. zł i dodatkowo 283 zł za każdy automat. Co miesiąc zaś za każdy automat trzeba zapłacić 180 euro zryczałtowanego podatku.
• Izba Skarbowa wydaje zezwolenie na prowadzenie punktu do gier. A kto sprawuje nad nimi kontrolę?
– To, czy działalność jest zgodna z zezwoleniem, kontroluje Izba Skarbowa. Natomiast sprawę plomb, zabezpieczeń i wypłat bada Izba Celna. Jeszcze w tym roku ma ona przejąć nasze dotychczasowe kompetencje, więc będzie także wydawać zezwolenia na prowadzenie punktów do gier.
Reklama
Komentarze