Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pracownicy UMCS szykują protest

Związki zawodowe działające na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej prawdopodobnie ogłoszą pogotowie strajkowe. Szczegóły mamy poznać jutro.
Na jutro uczelniany związek Solidarność ‘80, OZZ Inicjatywa Pracownicza, Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej a także studenci zapowiedzieli konferencję prasową, na której wspólnie przedstawią plan działań. Jak zapowiadają, chcą bronić praw pracowniczych osób zatrudnionych na UMCS. W jaki sposób? – Ogłosimy to wspólnie na konferencji – zapowiada Grzegorz Nowicki z KSS. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na uczelni zostanie ogłoszone pogotowie strajkowe. Na początek. – Bo proszę się nie zdziwić, jak wszyscy pojawimy się z transparentami pod rektoratem albo pójdziemy prosić o pomoc najważniejsze osoby w mieście i naszym regionie – podkreśla jeden ze związkowców. – Dla nas to walka o życie. Tak łatwo nie odpuścimy. – Zwłaszcza, ze ludzi w takiej sytuacji będzie jeszcze przybywać – dodaje Nowicki. – Z nieoficjalnych zapowiedzi władz uczelni wynika, że to nie koniec zwolnień. Na razie UMCS na pewno zwolni cały pion obsługi: 400 sprzątaczek, portierów i szatniarzy. Zdaniem władz uczelni, bez redukcji i zmiany struktury zatrudnienia uniwersytet nie wyjdzie z gigantycznych długów. Klamka zapadła w piątek, po spotkaniu ostatniej szansy, które nie przyniosło efektu. Teraz uczelnia opracowuje regulamin zwolnień. Te rozpoczną się na przełomie listopada i grudnia. – Liczymy, że potrwają do 31 marca przyszłego roku – zapowiada dr Mirosław Urbanek, kanclerz UMCS. W tym samym czasie zostanie przygotowany przetarg na firmy zewnętrzne, które zastąpią zwalnianych ludzi. – Będziemy chcieli zapewnić zatrudnienie w tych firmach połowie naszych pracowników – mówi rektor uczelni prof. Andrzej Dąbrowski. Taki zapis znajdzie się w specyfikacji zamówienia. Pracownikom zatrudnionym na niepełnych etatach uczelnia da 200 zł podwyżki (z wyrównaniem od początku 2009 r.), co zagwarantuje im prawo do zasiłku. – O ile nie znajdą pracy – zaznacza kanclerz. Jutro Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej ma wystąpić w imieniu zwalnianych pracowników do sądu pracy z powództwem o uznanie bezskuteczności tych wypowiedzeń.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama