Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Nie kradnij! Prokurator powołał się na siódme przykazanie

W odpowiedzi na prośbę o wyczyszczenie akt, prokurator w oficjalnym dokumencie pisze o \"naruszeniu siódmego przykazania\". Teraz mężczyzna domaga się przeprosin od ministerstwa sprawiedliwości. Sprawę opisuje dzisiejsza \"Rzeczpospolita\".
Pan Marcin, mieszkaniec małej miejscowości w centralnej Polsce, na działce, której był współwłaścicielem, postanowił wybudować dom. W urzędowym formularzu napisał, że jest jednym z dwóch współwłaścicieli terenu, natomiast drugi nie żyje. Problem w tym, że spadkobiercy drugiego współwłaściciela cieszą się dobrym zdrowiem. Pan Marcin przekonuje, że nie wiedział o tym, iż musi ustalić ich personalia, a urzędnik przyjmujący druk nie poinformował go o tym. Sprawą zajęła się prokuratura. Uznała, że mężczyzna popełnił przestępstwo świadomego złożenia oświadczenia niezgodnego z prawdą. W październiku ubiegłego roku sąd umorzył sprawę. Pan Marcin postanowił walczyć o dobre imię, skierował do ministra sprawiedliwości prośbę o “rozważenie możliwości złożenia skargi kasacyjnej”. Dzięki temu nie byłoby w aktach śladu, że przeciwko niemu kiedykolwiek toczyło się jakieś postępowanie. Po czterech miesiącach otrzymał odpowiedź. W uzasadnieniu Wojciech Groszyk z Prokuratury Krajowej powołuje się nie tylko na przepisy prawa, ale i na dekalog. “Nawet bez odwoływania się do norm prawa stanowionego uznać należy, że pana postępowanie naruszyło także normy uniwersalne. Przecież budowa domu na nieruchomości stanowiącej także własność innych osób bez ich zgody jest niczym innym niż naruszeniem siódmego przykazania Dekalogu” - pisze prokurator. - Brak mi słów, by opisać, jak się poczułem, jak się poczuła moja rodzina - mówi oburzony mężczyzna i zapewnia, że słowa prokuratora dotknęły najbardziej prywatnej sfery jego życia. – Użycie przez pana Wojciecha Groszyka takiego sformułowania nie jest właściwe – przyznaje Katarzyna Szeska, rzeczniczka Prokuratury Krajowej. Znacznie ostrzej podchodzą do całej sprawy obrońcy praw człowieka. – Złamano zasadę rozdziału Kościoła i państwa. Minister sprawiedliwości powinien przeprosić za całą sytuację i wyciągnąć w stosunku do tego prokuratora konsekwencje służbowe – mówi dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama