Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

\"Wszyscy w PO byli nim zmęczeni\" - komentarze po wyrzuceniu Piątka

Dariusz Piątek usunięty z partii przez krajowe władze Platformy Obywatelskiej. To koniec wojny domowej w lubelskiej PO i początek absolutnych rządów Janusza Palikota.
– Jaka sprawa Piątka? Nie ma już takiej sprawy – komentował Krzysztof Łątka, członek lubelskich władz PO. A Henryka Strojnowska, wiceprzewodnicząca Zarząd Regionu Lubelskiego partii, dodała: Wszyscy w Platformie byliśmy już zmęczeni zachowaniem i wypowiedziami Piątka. Piątek zrobił wszystko, żeby wylecieć z partii. Od kilku lat spiskował przeciwko Palikotowi. Miarka przebrała się w kwietniu, kiedy \"Gazeta Polska” ujawniła zapis nagranej potajemnie rozmowy z dziennikarzem. Piątek nie przebierając w słowach, atakował partyjnego szefa – Palikota. Zarzucał mu m.in. nielegalne finansowanie kampanii wyborczej w 2005 roku (jak ujawniliśmy pieniądze przez podstawione osoby wpłacał Łątka). Palikot wytoczył proces Piątkowi, ale ostatecznie wycofał akt oskarżenia. Za to do władz krajowych partii trafił wniosek w sprawie usunięcia radnego z partii. W środę wieczorem zapadła decyzja. Nie ma od niej odwołania. W wojnie z liderem Piątek tracił pozycję drugiej osoby w lubelskich strukturach partii i kolejnych współpracowników. Wiosną wyleciał z władz regionalnych partii, a za jego usunięciem z partii był nawet jego dobry kolega wicemarszałek województwa Jacek Sobczak. – Teraz wzmocni się pozycja Sobczaka i Strojnowskiej w Lublinie, a Palikota w całym województwie – ocenia Piotr Sawicki, asystent Palikota (poseł jest za granicą). – Rezygnuję z członkostwa w partii w piątek. Taki sposób traktowania członków Platformy jest dla mnie niedopuszczalny – oświadcza Marcin Nowak, radny miejski PO też poróżniony z Palikotem. – Muszę zaakceptować decyzję zarządu krajowego. Moje osobiste zdanie nic tutaj nie zmieni – mówi poseł Magdalena Gąsior-Marek, która sympatyzowała z Piątkiem. I podkreśla: Buduję i chcę budować Platformę Obywatelską, a nie Platformę Palikota. – Różne nurty w partii są dobre. Można było zagospodarować Piątka podobnie jak kiedyś Dariusza Jedlinę – komentuje nam jeden z dobrze zorientowanych członków PO. Palikot przejął władzę w Platformie po Zycie Gilowskiej w 2005 r. Wkrótce doszło do konfliktu między nowymi a starymi działaczami PO, m.in. Jedliną, wówczas we władzach lubelskiej PO. W walce z \"ludźmi Gilowskiej” pomagał Palikotowi właśnie Dariusz Piątek. – Cieszę się, że nie dałem się złamać Palikotowi i np. kłamać w sprawie finansowania kampanii wyborczej PO. Bycie radnym już mnie nie interesuje, muszę odpocząć, mam sporo planów biznesowych. Sam nie wystartuję, ale komuś pewnie pomogę w kampanii – powiedział nam Dariusz Piątek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama