Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Urzędnik odpowie przed sądem za wyniesienie dokumentów do komisu

Urzędnik przetrzymywał dokumenty z Urzędu Marszałkowskiego w komisie z telefonami komórkowymi w centrum Lublina. Stracił pracę, a dzisiaj usłyszał od prokuratora zarzuty.
Historię urzędowych papierów ujawniliśmy w kwietniu ubiegłego roku. Policjanci przeszukujący komis w centrum Lublina znaleźli zamiast kradzionych telefonów stertę dokumentów. Nie powinny opuścić departamentu transportu w Urzędzie Marszałkowskim. Prokuratura rozpoczęła śledztwo, a marszałek Krzysztof Grabczuk rozwiązał departament, którego część pracowników była podejrzewana o stronniczość wobec nadzorowanych przewoźników. Były urzędnik Mariusz J. usłyszał dziś zarzut, że od lutego do marca 2008 r. nie dopełnił obowiązków i ukrył w komisie dokumenty (m. in. dotyczące skarg przewoźników), którymi nie mógł dysponować. – Mariusz J. przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania zeznań - mówi Beata Syk – Jankowska rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Byłemu urzędnikowi grozi do trzech lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama