Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ratują honkera, piszą do premiera

26 z 27 lubelskich posłów podpisało się pod petycją do premiera z prośbą o ratunek dla honkera. Ministerstwo Obrony Narodowej nie chce dalej zamawiać \"wojskowych łazików” z Lublina.
Posłowie w liście do Donalda Tuska proszą o weryfikację założeń \"Planu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych w latach 2009 – 2010”. – Zgodnie z dokumentem wysmażonym przez Ministerstwo Obrony Narodowej, ani w tym, ani w przyszłym roku wojsko nie zamówi honkerów. A To oznacza koniec produkcji tych samochodów w Lublinie – mówi Andrzej Chrząstowski, szef zakładowej \"Solidarności”. W tym roku od syndyka produkcję honkera przejęła firma DZT Tymińscy z Siemiatycz. – Decyzja MON przyczyni się do likwidacji 50 miejsc pracy w lubelskiej filii DZT Tymińscy. Pracę straci także kilkaset osób w firmach produkujących części niezbędne do produkcji tego samochodu. Lubelska montownia honkera DZT Tymińscy bez zamówień z MON nie przetrwa na rynku dłużej, jak kilka miesięcy – dodaje Andrzej Chrząstowski szef zakładowej \"Solidarności”. Petycja lubelskich posłów w piątek trafiła na ręce premiera. – Parlamentarzyści w tej sprawie skierują także interpelacje poselską do szefa MON – dodaje Chrząstwoski. Zaprzestanie produkcji honekra w Lublinie spowoduje komplikacje w sprawnym serwisowaniu honkerów jeżdżących w armii. Wojsko od 10 lat kupowało lubelskie auta. – Szkoda, bo nasze honkery cieszą się dobrą opinią wśród żołnierzy. Tym bardziej dziwi nas decyzja MON. Trzeba walczyć do końca o ratunek dla ostatniego bastionu polskiej motoryzacji na Lubelszczyźnie – kończy Chrząstowski. Pod petycją do premiera brak jedynie podpisu posła Grzegorza Raniewicza z PO.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama