Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Będą kary dla policjantów, którzy zlekceważyli napad na giełdzie w Elizówce

Po naszej interwencji policjanci z komisariatu w Niemcach odpowiedzą za swoje zaniedbania. Ociągali się z udzieleniem pomocy dwóm sprzedawcom z giełdy w Elizówce. Mężczyźni padli ofiarą bandy pijanych osiłków.
Do napadu doszło w połowie października. Nocą, przed rozpoczęciem giełdy samochodowej, grupa mężczyzn zaatakowała dwóch mieszkańców Lublina, którzy spali w swoim busie. Napastnicy demolowali przyczepę z towarem. Adam i Łukasz próbowali odpędzić bandytów, ale nie mieli szans przeciwko 10-osobowej grupie. Chcieli uciec, lecz bandyci wybili szyby w samochodzie, wyciągnęli ich na zewnątrz i pobili. Ze demolowanego busa zniknęło ponad tysiąc złotych. Patrol policji przyjechał dopiero po kilku wezwaniach. – Wobec dyżurnego komisariatu i uczestników patrolu wszczęto postępowanie dyscyplinarne – mówi podinsp. Janusz Wójtowicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji. – Policjanci nie zachowali się profesjonalnie. Bandyci uciekli do swoich samochodów. Poszkodowani wskazywali sprawców, ale mundurowi \"nie chcieli ich budzić”. Zostawili pobitych sprzedawców samych. Dopiero przy drugiej interwencji spisali kilku bandytów i odjechali. – Powinni natychmiast przyjąć zgłoszenie o przestępstwie – dodaje Wójtowicz. – Cała trójka działała nieprawidłowo. Zamiast czekać z wyjaśnieniem sprawy do następnego dnia, mogli od razu zabrać wszystkich do komisariatu. Postępowanie zakończy się najprawdopodobniej ukaraniem funkcjonariuszy. Przekonamy się o tym pod koniec listopada. Jednocześnie prowadzona jest sprawa wobec sprawców napadu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że będą odpowiadać za uszkodzenie mienia i kradzież. (jsz)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama