Reklama
Głusk: Auto zniknęło, ale to wcale nie oznacza, że ukradli
Mieszkaniec Głuska zostawił auto przed sklepem. Gdy wrócił z zakupami samochodu nie było. Ukradli – pomyślał i wezwał policję. Rozwiązanie zagadki okazało się zgoła inne.
- er
- 10.11.2009 13:40
Wczoraj około godziny 15-tej zdenerwowany mężczyzna zawiadomił policję o kradzieży auta marki Dodge, które zniknęło sprzed sklepu budowlanego przy ul. Głuskiej w Lublinie. Właściciel samochodu nie był do końca pewny, czy zamknął samochód po zaparkowaniu.
Policjanci rozpoczęli rutynowe czynności: przesłuchiwali pracowników sklepu, szukali świadków.
Samochód odnalazł się …naprzeciwko sklepu budowlanego. Okazało się, że auto samo przetoczyło się przez ulicę i uderzyło w bramę garażu.
Właściciel posesji w samochodzie znalazł dokumenty z adresem kierowcy. Pojechał do jego domu. Tam zastał jego żonę, która telefonicznie zawiadomiła męża o cudownym odnalezieniu auta.
- Policjanci przejrzeli potem zapis sklepowych kamer. Widać na nim jak auto samo stacza się w dół i opuszcza parking – mówi Anna Smarzak, z lubelskiej policji.
Data dodania:
10.11.2009 13:40
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze