Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ministerstwo skontroluje szkoły, ale nie nauczycieli

Ministerstwo Edukacji wprowadza nowy system nadzoru nad szkołami. Jak uczą poszczególne placówki, będziemy mogli sprawdzać na bieżąco na stronie internetowej kuratorium. Problem w tym, że ten nadzór nie obejmuje występków nauczycieli. A tych jest coraz więcej.
Nowe zasady weszły w życie w poniedziałek. Ogłosiła je w Lublinie Krystyna Szumilas, sekretarz stanu w MEN. – Do tej pory nie było nadzoru jakości pracy szkoły. Kontrola skupiała się na działalności prawnoorganizacyjnej – tłumaczy Szumilas. Teraz to się zmieni. – Stawiamy szkole jasne wymagania: osiągać jak najlepsze wyniki w egzaminach zewnętrznych, współpracować z rodzicami, być atrakcyjną dla uczniów – wylicza Szumilas. – I wprowadzamy nowe narzędzie, które pozwoli badać proces kształcenia, oceniać go i jego efekty. Oceny będą przeprowadzać wizytatorzy kuratorium, choć możliwa będzie także ocena wewnętrzna. – Najlepsze praktyki zamieścimy na stronie internetowej kuratorium. Ale umieścimy także wyniki ocen wszystkich szkół – zapowiada lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz. – Żeby każdy rodzic mógł zdecydować, do jakiej szkoły ma chodzić jego dziecko – dodaje Szumilas. Problem w tym, że ocena nie obejmuje podejścia nauczycieli do pracy. A powinna. Jeszcze dwa lata temu do lubelskiego rzecznika dyscyplinarnego wpłynęło 13 skarg na nauczycieli i dyrektorów szkół z całego regionu. W tym roku – trzy razy więcej. 17 zostało skierowanych do Komisji Dyscyplinarnej w Lublinie. Zarzuty dotyczyły m.in. stosowania przemocy psychicznej i fizycznej wobec dzieci. Większość postępowań już się zakończyła. Dwaj nauczyciele zostali zwolnieni z pracy. – Komisja udzieliła także siedmiu nagan z ostrzeżeniem, m.in. za stosowanie kar cielesnych – tłumaczy Marzanna Ostrowska, przewodnicząca komisji. • Dlaczego za przemoc fizyczną nauczyciel dostaje tylko naganę? – Jeżeli są to jednostkowe przypadki, nauczyciel ma szansę na przemyślenie swojego postępowania i poprawę – mówi Ostrowska. – W takich przypadkach może zadziałać tylko tzw. nadzór prawny – dodaje Babisz. – Za winę należy się kara wskazana przez prawo. Miłosz Bednarczyk

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama