Rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata – taką karę wymierzył dziś sąd w Radzyniu kierowcy pogotowia, który prowadził karetkę po pijanemu.
30.11.2009 17:22
Skazany to 47-letni Waldemar F. 16 kwietnia ub. roku, mając ponad 3,3 promila alkoholu we krwi siadł za kierownicę. Wpadł, bo policję zawiadomił inny kierowca, zaniepokojony tym, że karetka mknęła wężykiem. Mundurowi zatrzymali pijanego już pod szpitalem w Radzyniu.
Przyjechał z Łukowa. Gdy się zatrzymał, zasnął za kierownicą. Jechali z nim trzeźwy sanitariusz i pacjentka.
Oprócz kary w zawieszeniu, sąd orzekł też wobec Waldemara F. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i wykonywania zawodu kierowcy karetki przez trzy lata. Nakazał podanie wyroku do publicznej wiadomości. Kierowca ma zapłacić ponadto 2000 zł grzywny.
Sąd uznał też sanitariusza Janusza K. oraz kierownika sekcji transportu i łączności łukowskiego ZOZ, Stanisława P., winnymi dopuszczenie pijanego kierowcy do prowadzenia karetki. Skazał ich na kary po dziesięć miesięcy pozbawiania wolności w zawieszeniu na dwa lata. Mają zapłacić też po 1200 zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny. (PIM)
Komentarze