Koń zbuntował się i nie chciał ciągnąć furmanki. Zaprzęg konny blokował przejazd drogą Dębowa Kłoda-Stępków w powiecie parczewskim.
(pim)
02.12.2009 09:33
Anonimowy rozmówca powiadomił o tym policję. Skierowany tam patrol zastał stojącego na środku drogi konia i wóz, w którym w biały dzień spało dwóch mężczyzn. Okazało się, że woźnica ma w organizmie aż 2,6 promila alkoholu.
– Nasi policjanci przekazali konia z wozem rodzinie woźnicy. Furmana zwolniliśmy też do domu. Odpowie karnie za prowadzenie w stanie nietrzeźwym konnego zaprzęgu. Grozi mu do roku pozbawiania wolności – informuje Andrzej Kot, oficer prasowy parczewskiej policji.
Do zdarzenia doszło we wtorek po południu.
Komentarze