Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Skazana kursantka szkoły jazdy: Dowiodę, że jestem niewinna

Jeśli polskie sądy nie osądzą mnie sprawiedliwie, zwrócę się do trybunału w Strasburgu – mówi pani Mirosława, która w trakcie nauki jazdy spowodowała wypadek.
Zginęły dwie osoby. W czwartek sąd skazał ją na półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Sąd w Radzyniu Podlaskim uznał, że winę ponoszą i kursantka, i instruktor, który jechał razem z nią. Uzasadniał, że Mirosława D. jechała z prędkością, niedostosowaną do warunków atmosferycznych i stanu drogi. Z kolei instruktor nie kazał jej zwolnić, a ponadto dopuścił do jazdy po śniegu samochód z letnimi oponami. Sąd skazał go na 2,5 roku więzienia (bez zawieszenia), zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów przez 3 lata i tak samo długi zakaz pracy w zawodzie. – Uważam, że wyrok jest niesprawiedliwy – mówi pani Mirosława. – Przecież wsiadając do samochodu, dopiero mam się nauczyć jeździć. A polskie prawo traktuje mnie jak doświadczonego kierowcę. To absurd. Już wiadomo, że kursantka złoży apelację od czwartkowego wyroku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama