Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Łapa: Nie oglądam się za plecy

Rozmowa z Tadeuszem Łapą, trenerem Górnika Łęczna
– Przede wszystkim będę myślał o sprawach szkoleniowych. Dla każdego zawodnika zamierzam opracować indywidualny program pracy nad siłą i wytrzymałością. Na początku okresu przygotowawczego ponowimy badania, a po nich określimy chłopakom aktualne progi tlenowe. – A ja będę miał swojego asystenta Piotra Mazurkiewicz, sami przygotujemy fizycznie drużynę. Razem robimy to od trzech lat i mogę powiedzieć, że do tej pory jeszcze się nie pomyliliśmy. Żadnych eksperymentów nie będzie. – Cały warsztat był nowatorski, podkreślali, że nikt do tej pory tak nie pracował. Dobór ćwiczeń był naprawdę ciekawy, ale w trakcie rundy jesiennej okazało się, że chyba przedobrzyli. Potem jesienią mięśnie nie wytrzymywały. Doszło do zmęczenia materiału, pojawiło się sporo urazów. Moim zdaniem możliwości szybkościowe zostały wypaczone. – Zimą trzeba przygotować zespół już na cały rok, to jest najwłaściwszy okres. Na Słowacji czeka nas mocna praca nad wytrzymałością tlenową. Owszem, cześć treningów będzie polegała na bieganiu, wykorzystamy odpowiednią wysokość. Do dyspozycji będziemy mieli także świetnie wyposażoną siłownię, halę oraz boisko, codziennie starannie przygotowywane. Ale popracujemy także nad techniką i zgrywaniem formacji, więc piłki nam się przydadzą. Byłem już kiedyś z Górnikiem w Szczyrbskim Plesie, dlatego wiem, czego się spodziewać. – Radek pojechał do Lubina, sprawdził swoje siły i wrócił. Zagłębie już ogłosiło, że znalazło kogoś innego na tę pozycję. W przypadku Benevente, też nie spodziewam się ruchu. Natomiast o zainteresowaniu Nakoulmą mówiło się od dawna. W jego przypadku na dwoje babka wróżyła. Jeśli odejdzie, trzeba będzie znaleźć na to miejsce kogoś innego. – Marzę, żeby został i dał się przekonać, że w Górnika otrzyma możliwość grania o coś więcej. – Gdyby te transfery udało się zrealizować i wymienionych piłkarzy wkomponować w zespół, to jestem o tym przekonany. Ta lista nie jest dziełem przypadku, tylko wynikiem długich obserwacji i analiz. Kilka pozycji po prostu musimy wzmocnić. – Każdy trener ma takie pragnienie, ale okres transferowy trwa przez cały styczeń i luty. Czasem jeszcze może ktoś nowy zapukać w okno. Na pierwsze zgrupowanie, od 17 stycznia, zabieram 25 zawodników. Temu kogo tam zabraknie, będzie mu ciężko nadgonić pewną pracę. – Zagramy tam trzy sparingi, już pod kątem ligi, z silnymi rywalami. Do Wronek pojedzie 23 piłkarzy, dlatego na naszą listę transferową może trafić jeszcze kilka nazwisk. W kadrze 30 ludzi nam nie potrzeba. – Jeśli nie w tym sezonie, to w przyszłym będziemy chcieli powalczyć o najwyższe cele. Mam nadzieję, że przygotowania odniosą pozytywny skutek. Na pewno nie będziemy oglądać się za plecy, tylko zamierzamy ruszyć do przodu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama