Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Budowa obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego ruszy dopiero w 2011 r.

Krajowa \"17” spędza sen z oczu mieszkańcom Tomaszowa Lub. Zdarza się, że korki złożone głownie z tirów ciągną się czasami przez całe miasto. Nawet burmistrz przyznaje, że to jest horror. Czy to się zmieni? Nie wcześniej niż w 2011 roku.
– U nas popękał od tych rozpędzonych ciężarówek mur – denerwuje się mieszkanka jednego z domów jednorodzinnych przy ul. Lwowskiej. – I ciągle pojawiają się nowe rysy. To nie jest jedyny kłopot. Aby przejść na drugą stronę ulicy trzeba czekać czasem 20 minut! Jest też bardzo niebezpiecznie. U wylotu ulicy Moniuszki ciągle są wypadki. Ta obwodnica jest konieczna. Czy Tomaszów Lub. jest skazany na korki? Na początku roku pojawiło się światełko w tunelu. Magistrat wystarał się o 2,4 mln zł z UE na budowę tzw. małej obwodnicy (od ul. Armii Krajowej, Piskora, Rogózieńską do skrzyżowania Piłsudskiego i Piekarskiej). Koszt inwestycji oszacowano na 2,8 mln zł. Różnicę magistrat wysupła z własnej kasy. – Niezbędne procedury zostały już uruchomione – zapewnia Ryszard Sobczuk, burmistrz Tomaszowa Lub. – Remonty tych ulic ruszą już na wiosnę. Burmistrz jest pewien, że korków to nie rozładuje. Jedynym ratunkiem jest budowa obwodnicy. Jest szansa, że inwestycja powstanie. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przymierza się do budowy. – W przyszłym roku rozpocznie się wykup gruntów pod inwestycję m.in. okolicach Dąbrowy Tomaszowskiej i Jezierni – mówi burmistrz. – To będzie początek. Budowa nie rozpocznie się jednak prędzej niż w 2011 r. i potrwa prawdopodobnie dwa lata. Szacuje się, że tylko pierwszy etap tej inwestycji może pochłonąć co najmniej 50 mln zł. Dopiero wtedy tiry zostaną \"wyprowadzone” i ludzie odetchną.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama