Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ukradł samochód, ale wędlinę zostawił

Najpierw razem wędzili mięso, a potem pili wódkę. Kiedy jednego z biesiadników zmorzył sen, drugi wsiadł do jego samochodu i odjechał.
Dwóch znajomych pojechało do Wólki Watyckiej wędzić mięso i wędlinę na święta. Umilali sobie czas pijąc alkohol. Kiedy upojony kierowca zasnął, jego towarzysz wziął kluczki i odjechał. Następnego dnia mężczyzna obudził się i odkrył, że zniknął jego kolega, a wraz z nim volkswagen passat. Złodziej był perfidny, ale wędlinę zostawił. Okradziony skontaktował się telefonicznie z żoną. Kobieta zgłosiła kradzież na komisariacie policji w Lublinie. Wkrótce policjanci z Biłgoraja zatrzymali 31-letniego Marka K., wielbiciela cudzych aut. Samochód wrócił do właściciela, natomiast jego „znajomy” odpowie teraz za kradzież. Grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama