Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowe przepisy mają ograniczyć reklamową samowolę

Bannery nie mogą zasłaniać okien. Taki zakaz wprowadzają nowe przepisy, dotyczące instalowania reklam na fasadach budynków. – To może pomóc w poprawie estetyki miasta – mówią członkowie Forum Rozwoju Lublina. I zapowiadają interwencje u właścicieli kamienic.
Reklamy szpecą nie jeden śródmiejski budynek. FRL interweniowało już w sprawie plakatu posłanki PO Magdaleny Gąsior Marek. Reklamowa płachta wisi na secesyjnym gmachu przy ul. 3 Maja. Zasłania okna biura poselskiego. Posłanka zapowiedziała jednak, że billboard nie zniknie. Bo „mieszkańcy mają prawo bycia informowanym o siedzibie reprezentującego ich posła”. Z podobnego założenia wychodzi zarząd NSZZ Solidarność Regionu Środkowowschodniego. Związkowcy przyozdobili mury swojej siedziby jaskrawym billboardem. – Zasłania okna w naszych biurach, ale to nie jest problem – mówi Krzysztof Choina, sekretarz zarządu związku. – Pracownicy skarżyli się na ciemności, więc wymieniliśmy oświetlenie. Teraz spełnia wszystkie normy BHP. W tym tygodniu weszło w życie rozporządzenie Ministra Infrastruktury, które reguluje kwestie reklam na budynkach. Billboardy nie mogą zasłaniać oświetlenia dziennego. Wprowadzono całkowity zakaz umieszczania ich na ścianach z oknami. – Zapoznamy się z nowymi przepisami – mówi Choina. – Jeśli nasz reklama narusza przepisy, zostanie natychmiast usunięta. Restrykcje to wynik skarg mieszkańców, wpływających do resortu infrastruktury z całego kraju. Rozporządzenie dotyczy więc przede wszystkim budynków mieszkalnych. Co więcej, nie zmusza do natychmiastowej likwidacji istniejących reklam. ich właściciele maja na to 18 miesięcy. – Jest jeszcze sporo kruczków, z których można korzystać – mówi Daniel Stelmasiewicz, z Forum Rozwoju Lublina, organizacji walczącej o zachowanie estetyki miasta. – Dozwolone jest np. wieszanie reklam na rusztowaniach. Skutecznym lekarstwem na szpecące billboardy może być miejski plastyk i szczegółowe, lokalne przepisy. Na takie rozwiązanie zdecydował się m.in. Wrocław i Poznań. W Lublinie przed bannerami chronione są jedynie obiekty wpisane do rejestru zabytków. W śródmieściu panuje reklamowa samowola, choć teren jest objęty nadzorem konserwatora. Właścicieli budynków można jednak zmusić do usunięcia reklam tylko na drodze sądowej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama