Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Akmal Shaikh, były mieszkaniec Lublina czeka na egzekucję

Akmal Shaikh, Brytyjczyk, który mieszkał m.in. w Lublinie i był mężem lublinianki, czeka na wyrok śmierci. Chcą go zabić Chińczycy za szmuglowanie narkotyków.
\"Polska Kurier Lubelski\" pisze, że 53-letni Brytyjczyk, pochodzenia pakistańskiego, przyjechał z Londynu do Lublina w 1998 r. Ożenił się z lublinianką, z którą ma dwoje dzieci. W Lublinie był wówczas znany z kontrowersyjnych pomysłów. Zaproponował władzom miasta m.in. otwarcie linii lotniczych, a siedem lat później postanowił, że wybuduje wielki meczet. Z inicjatywą zgłosił się do ówczesnego radnego miejskiego Dariusza Jeziora. Gdy pomysł się nie spodobał, zaczął straszyć lubelskich polityków terrorystami. W międzyczasie rozstał się z żoną i wylądował na bruku. Później miał problemy z lubelską policją. Po pewnym czasie Shaikh wyjechał do Chin. Wycieczkę zaproponował mu tajemniczy mężczyzna, który przekonał go, że zrobi z niego gwiazdę piosenki. Okazało się, że Akmal został nieświadomie zwerbowany przez mafię narkotykową - czytamy w dzienniku. W chinach Brytyjczyk został zatrzymany i skazany na karę śmierci za przemyt narkotyków. Wyrok zaplanowano na jutro. Akmal Shaikh cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną. Od jakiegoś czasu o jego uwolnienie intensywnie walczą brytyjskie władze.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama