11 maja 2026 roku z pewnością przejdzie do historii piłki ręcznej w Puławach. Okaże się bowiem czy męska drużyna KS Lotto przedłuży szansę utrzymania w Orlen Superlidze, bądź pożegna się z najwyższym szczeblem rozgrywkowym w Polsce. Aby zaistniał pierwszy scenariusz ekipa prowadzona przez trenera Piotra Dropka musi pokonać Piotrkowianina na jego terenie. Porażka sprawi, że zrealizuje się drugi, czarny scenariusz czyli spadek z ligi zawodowej.
Obecny sezon nie jest udany dla zespołu z Puław. Po zawirowaniach finansowych - wycofaniu się ze wsparcia partnera klubu Grupy Azoty Puławy - udało się pozyskać innego sponsora strategicznego, firmę Lotto, która weszła w nową nazwę klubu. Na ile wcześniejsze środki finansowe pozwoliły, w ostatniej chwili, z co najmniej trzytygodniowym opóźnieniem przystąpiono do przygotowania do rozgrywek. Kadrę na szybko uzupełniono, w większości zawodnikami z rozpadającego się Górnika Zabrze oraz kilkoma graczami z innych drużyn. W większości bazowano na wychowankach i młodych, niedoświadczonych piłkarzach. Początek rozgrywek nie zachwycał, o zwycięstwa było bardzo trudno. W sezonie zasadniczym, jak się później okazało, z 24 spotkań drużyna wygrała tylko cztery. Efekt? Przedostatnie miejsce i walka w grupie spadkowej o utrzymane w lidze.
Dwa mecze w drugim etapie rozgrywek również nie napawały optymizmem. W pierwszej kolejce grupy spadkowej przyszła wyjazdowa porażka z COROTOP Gwardią Opole (28:36), w trzeciej, także na wyjeździe, przegrana z Zepter KPR Legionowo (27:37).
Nadzieja pojawiła się w czwartej serii gier, kiedy w jedynym meczu na tym etapie w roli gospodarza, KS Lotto pokonał w Puławach pieszego konkurenta do utrzymania, Zagłębie Lubin 33:29. Takie rozstrzygnięcie przesądziło o spadku z Orlen Superligi zespołu z Lubina, który zakończył rozgrywki na ostatnim (13.) miejscu w tabeli.
Pozycja numer 12, na której obecnie znajdują się szczypiorniści z Puław, też nie da pozostania w lidze zawodowej na kolejny rok. Udział w barażu zapewni dopiero miejsce 11. A to zajmuje teraz Piotrkowianin Piotrków Trybunalski.
Mecz w Piotrkowie zakończy rywalizację w grupie spadkowej Orlen Superligi. Zarówno KS Lotto, jak też Piotrkowianin zgromadziły po 13 punktów. Matematyka jest prosta: zwycięzca, nawet po konkursie rzutów karnych, zajmie miejsce barażowe, a następnie powalczy o pozostanie w elicie z zespołem z I Ligi Centralnej. Przegrany w meczu w Piotrkowie, pakuje walizki i co najmniej na rok żegna się z ligą zawodową.
W sezonie zasadniczym każda z drużyn wykorzystała atut własnego boiska. 6 października Puławianie pokonali Piotrkowianina przed własną publicznością 30:29. Z kolei w rewanżu, 14 lutego, górą był rywal wygrywając 34:31. Jak będzie w poniedziałkowy wieczór? Pierwszy krok do przyszłości piłki ręcznej w Puławach poznamy nieco przed godziną 20, kiedy zakończy się mecz w Piotrkowie.
Grupa spadkowa:
9. KPR Legionowo 28 42 796-776
10. Gwardia Opole 28 36 794-839
11. Piotrkowianin 27 13 714-878
12. KS Lotto 27 13 774-986
13. Zagłębie 28 11 778-938














Komentarze