Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hrubieszowskie: Mróz mógł ich zabić. Uratowali ich policjanci

Funkcjonariusze hrubieszowskiej policji uratowali we wtorek przed zamarznięciem trzy osoby.
Opuszczone budynki po nieczynnym dworcu PKP przy ul. Dworcowej w Hrubieszowie są ulubionym miejscem spotkań bezdomnych. We wtorek przed godz. 18 podczas ich kontroli dzielnicowi natknęli się w jednym z pustostanów na dwoje śpiących bezdomnych: 25-letnią Ewelinę P. i 30-letniego Marcina P. – Mróz ściskał coraz mocniej, więc mogli zamarznąć – informuje Jarosław Karkuszewski z hrubieszowskiej policji. – Aby uchronić ich przed wychłodzeniem organizmu, postanowiliśmy przewieźć oboje do hrubieszowskiego schroniska dla bezdomnych ,,Kres”. Gdy dzielnicowi ratowali tę dwójkę, dyżurny komendy został telefonicznie poinformowany o tym, że w przydrożnym rowie w Dołhobyczowie śpi najprawdopodobniej pijany mężczyzna. Po przybyciu mundurowych na miejsce, 63-letni Antoni S. z gminy Dołhobyczów zdołał już wygramolić się z rowu. – Ale o własnych siłach najprawdopodobniej nie dotarłby do domu, bo znajdował się pod wyraźnym działaniem alkoholu – wskazuje Karkuszewski. Funkcjonariusze odwieźli go do domu. Przypominają, że niskie temperatury oraz opady śniegu to wyjątkowo trudny okres dla bezdomnych. – Pamiętajmy, że nie możemy obojętnie przechodzić obok osób, które potrzebują naszej pomocy – mówi Karkuszewski. – Zwróćmy uwagę na bezdomnych, którzy w mroźne dni oraz noce przebywają bez dachu nad głową. Nie przechodźmy obojętnie obok osób, których zachowanie wskazuje, że znajdują się w stanie nietrzeźwości. Jeden telefon może uratować przed zamarznięciem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama