Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Grzywna i wyrok. Jak policjant uczył żonę jeździć

Za udostępnienie samochodu osobie bez uprawnień funkcjonariusz tomaszowskiej komendy został ukarany grzywną w wysokości 550 złotych. Tyle samo ma zapłacić żona policjanta, która pod jego nadzorem uczyła się jeździć bez prawa jazdy.
Katarzyna H. odpowie dodatkowo za spowodowanie wypadku. Za to grozi do 3 lat więzienia. Funkcjonariusz, który pracuje w wydziale kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim, pod koniec września ub. roku postanowił podszkolić żonę z praktycznej nauki jazdy. Nie był na służbie, a do celów szkoleniowych wybrał swoje audi. Kandydatka na kierowcę usiadła za kierownicą, mąż czuwał nad jej postępami w fotelu pasażera. Samochód jechał krajową \"17” od strony Tomaszowa Lubelskiego w kierunku Zamościa. Sprawdzanie umiejętności zakończyło się w miejscowości Tarnawatka Tartak. Po skręceniu na drogę osiedlową 35-latka wjechała na chodnik, potrąciła dwóch pieszych i zakończyła jazdę w rowie. Karetkę wezwał jej mąż. Do szpitala odwieziono ze złamaną nogą i urazem wiązadła krzyżowego 57-latka, który miał w organizmie 0,8 promila alkoholu. Jego kolega doznał lżejszych obrażeń. Prokuratura oskarżyła o spowodowanie wypadku żonę mundurowego. – Biegły z zakresu ruchu drogowego wskazał, że sprawcą wypadku jest kierująca audi – informuje Artur Hypiak, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim. Śledczy zarzucili Katarzynie H. umyślne naruszenie przepisów ruchu drogowego, których następstwem były poważne obrażenia ciała pieszego. Jej proces toczy się przed tomaszowskim sądem. Wcześniej ten sam sąd w trybie nakazowym skazał ją na 550 złotych grzywny za jazdę samochodem bez uprawnień. Taki sam wyrok usłyszał za wykroczenie Piotr H., który udostępnił żonie swój samochód.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama