Wszyscy zrzucamy się na \"trzynastki\" dla budżetówki
Najmniej dostaną nauczyciele i referenci w magistracie, najwięcej prezydent Zamościa. Chodzi o \"trzynastki”. Dodatkowe pensje nie biorą się z powietrza, tylko z naszych podatków.
- 21.01.2010 13:10
Dostają je niemal wszyscy pracownicy sfery budżetowej. Pokrzywdzonymi są pracownicy Miejskiego Zakładu Komunikacji oraz Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. W pierwszym zakładzie pracuje 137 osób, w drugim – 174.
– Od 13 lat nie dostajemy \"trzynastek”, bo nie należy się nam taka nagroda – mówi Franciszek Josik, prezes PGK w Zamościu. – Pracownicy mają mieszane uczucia.
Bo zarobki nie należą do najwyższych. Średnia płaca wynosi tam 2784,77 złotych brutto miesięcznie. Na decyzje swoich szefów czekają jeszcze pracownicy PGE SA.
– Kiedyś \"trzynastki” mieliśmy co roku. Teraz, po zmianach, nie wiadomo jak będzie – mówi pracownica firmy. Dodatkowe pobory na pewno by ją ucieszyły, ale w sumie co do \"trzynastek” ma mieszane uczucia. – W dzisiejszych czasach takie premie powinny być raczej uzależnione od wyników finansowych danej firmy, a nie należne odgórnie. W końcu wszyscy podatnicy się na to składają – argumentuje.
– Dlatego albo wszyscy powinni je dostawać, albo nikt – uważa pracownica Zamojskiego Domu Kultury, w którym \"trzynastki” przestały być wypłacane kilka lat temu.
Lepiej mają w Zakładzie Gospodarki Lokalowej, gdzie średnia pobory wynoszą 2,5 tys. złotych brutto. Tutaj dodatkową pensję dostanie cała 70-osobowa załoga. Ale nie szef. – Nie mam zamiaru płakać z tego powodu – zapewnia Stanisław Koziej, prezes ZGL.
\"Trzynastki” dostaje jednak zdecydowana większość pracowników budżetówki. Zgodnie z przepisami, do końca marca przysługuje im dodatkowa wyplata w wysokości 8,5 proc. ubiegłorocznych zarobków.
– To forma nagrody rocznej za dobrą pracę – mówi Karol Garbula, podinspektor ds. komunikacji społecznej Urzędu Miasta Zamościa. – Pracownik, który w ciągu roku zostałby ukarany zgodnie z regulaminem, mógłby nie dostać jej wcale.
Niektórym urzędnikom opowiadanie o swoich nagrodach wydaje się wstydliwe. – Nie myślałem jeszcze o \"trzynastce”, nie wiem kiedy ją dostanę, ani w jakiej wysokości – zapewnia Jacek Grabek, kierownik zamojskiej delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Ale uważa, że dodatkowa pensja należy się podlegającym mu 43 pracownikom. – Bo miesięcznie biorą na rękę od 1 do 2 tys. złotych – mówi.
Nie wszystkim podoba się wypłacanie dodatkowych pensji z naszych podatków. – Bo to relikt słusznie minionych czasów – denerwuje się pan Jan, emeryt. – Jak stać nas na takie prezenty, to proponuję dzielić je między wszystkich. Mnie też przydałoby się parę groszy, bo z 800-złotowej emerytury trudno wyżyć.
Prezydent Zamościa – 12442
Dyrektor wydziału Urzędu Miasta (średnio) – 6456
Dyrektor szkoły – 4700–5500
Nauczyciel ze stażem powyżej 20 lat – 3200–4500
Komendant Państwowej Straży Pożarnej – 3654
Nauczyciel ze stażem 10–20 lat – 2500–3500
Inspektor UM (średnio) – 2869
Pracownik Zakładu Gospodarki Lokalowej (średnio) – 2500
Nauczyciel ze stażem do 5 lat – 2200–2500
Ogniomistrz straży pożarnej na stanowisku dowódcy zastępu – 2362
Referent UM z stażem do 10 lat – 2031
Strażak początkowy PSP (po roku służby) – 1480
Reklama
Komentarze