Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dyżurny policji z Tomaszowa Lubelskiego przez telefon uratował dziecko

Dziecko mi się dusi! Pomóżcie! – błagał dyżurnego tomaszowskiej komendy policji ojciec trzylatka. Funkcjonariusz wezwał pogotowie, a następnie przez telefon instruował zdenerwowanego tomaszowianina, jak ma udzielić pomocy synkowi. Dzięki niemu dziecko odzyskało oddech.
Asp. sztabowy Antoni Szczupak pełnił dyżur w niedzielę. Dramatyczne zgłoszenie od mieszkańca Tomaszowa Lubelskiego otrzymał około godz. 13. Wynikało z niego, że trzylatek zadławił się i przestał oddychać. – Dyżurny natychmiast wezwał pogotowie ratunkowe, a następnie zachowując spokój i opanowanie przekazał zgłaszającemu instrukcję jak ma udzielić pomocy swojemu synowi– informuje Andrzej Piwko z tomaszowskiej policji. W wyniku udzielonych telefonicznie wskazówek, zastosowana przez ojca pierwsza pomoc okazała się skuteczna i dziecko odzyskało oddech. – Dyżurny zachował się profesjonalnie. Przydała się znajomość zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej – uważa Piwko. Śmiało można powiedzieć, że funkcjonariusz uratował dziecku życie. – Zachował się przytomnie – przyznaje Dionizy Hałasa, wicedyrektor tomaszowskiego szpitala. – W przypadku zadławienia u dziecka pod żadnym pozorem nie można wkładać palca do buzi i próbować wyciągnąć cukierek czy wisienkę. Należy przewiesić dziecko przez ramię i uderzając je w plecy siłą naporu powietrza z płuc zmusić je do wykrztuszenia ciała obcego z krtani.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama