Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

„Odessa transfer. Reportaże znad Morza Czarnego”,

Wydawnictwo Czarne
Trzynaście reportaży-opowieści o miejscu w jakim Wschód spotyka się z Zachodem. To Morze Czarne, które przemierzali m.in. starożytni Grecy. To tam powstawały i ginęły antyczne cywilizacje. Opisywane przez pisarzy od początków naszej ery po współczesnych, uwieczniane na obrazach, mozaikach i w poematach. Miejsce wytwornych pensjonatów i dojmującej biedy. „Odessa, zakład produkcji geniuszy, którym był może jeszcze tylko Wiedeń okresu fin de siecle’u , stolica wielkiego cesarstwa, do którego ściągali głodni i odważni z wszystkich prowincji, oddziaływała na cały świat. Wystarczy uprzytomnić sobie nazwiska najsławniejszych osób urodzonych, wzrastających i studiujących w Odessie”. Jednak Morze Czarne to nie tylko miejsce narodzin takich geniuszów jak skrzypek Dawid Ojstrach, pianista Światosław Richter, pisarze Izaak Babel i Iwan Bunin, wspaniała, tragiczna poetka Anna Achmatowa czy malarze tej miary co Wasisily Kandinsky. Nad tą wielką wodą rozłożyła się także Rumunia z legendarną Konstancą i smętną, ubogą teraźniejszością. Piszą o tym znakomici autorzy, wśród nich Andrzej Stasiuk, Attila Bartis, Katja Petrowskaja, Serhij Żadan. Piszą o wydarzeniach, miastach, o ich urodzie sennej albo porywającej, historii niezwykłej, ludziach, którzy stali się legendą, a może nawet nigdy ich nie było, lub o tych co borykają się z codziennością. Bo nawet codzienność nad Morzem Czarnym jest fascynująca. Koronkowe wille i pyszne, burżuazyjne pałace zniszczyła fala komunistycznego tornado. Dziś na wpół zrujnowane przypominają o tym, że pulsowało tu inne życie. Do innego życia chcieli uciekać ci, którzy dusili się w nowym systemie. Uciekać chcieli nawet wpław, przez morze, które nie było wcale łaskawe. Znakomite historie, opowiedziane świetnie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama