Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rolnik powiedział w polu k… i dostał 500 zł mandatu

Była już północ kiedy rolnik szedł przez pola do domu. Podjechał do niego radiowóz. Mężczyzna usłyszał od policjanta, że dostaje 500 złotych mandatu za przeklinanie.
Rolnik został ukarany za wykroczenie \"Kto w miejscu publicznym używa słów nieprzyzwoitych podlega karze...\". Policjanci uznali, że to takie miejsce, do którego ma dostęp nieograniczona ilość osób. Jednak Ryszard Kilanowski z Krąplewic do dzisiaj nie wie, za co dostał mandat. - Ja już nawet mówiłem, niech przyjadą latem jak rolniki zaczną pola obrabiać. Jak się coś zepsuje, pług czy coś, to przekleństwa lecą... no wiadomo – skarżył się dziennikarzom rolnik. Po tym jak o sprawie napisała miejscowa gazeta \"Czas Świecia\", komendant policji kazał zbadać, czy jego podwładni słusznie ukarali rolnika.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama